Rodzina Samsung The Wall powiększyła się o ogromny telewizor z technologią MicroLED

Samsung

Samsung wprowadza do swojej oferty nowy, gigantyczny telewizor z technologią MicroLED. Na ten sprzęt będzie stać tylko wybranych, jednak warto przyjrzeć się rozwiązaniom technologicznym, jakie w tym przypadku proponuje koreańska firma.

W ciągu ostatnich kilku lat Samsung bardzo mocno promuje swoją futurystyczną wizję telewizorów na rynku konsumenckim. Tym razem firma zaprezentowała nowe wydanie telewizora The Wall, który może pochwalić się przekątną na poziomie 110 cali. Cała konstrukcja wykorzystuje do działania technologię MicroLED: rozwiązanie przejmujące wiele świetnych cech ekranów OLED, bez większości ich wad.

Samsung wprowadza na rynek telewizor-gigant

Odpowiedzmy sobie od razu na pierwsze, najważniejsze pytanie: nie, Samsung nie poinformował, ile dokładnie trzeba będzie zapłacić za jego monstrualny telewizor. Można się jednak spodziewać, że cała konstrukcja będzie kosztowała znacznie więcej niż jakakolwiek dostępna opcja z rozdzielczością 4 lub 8K. Wszystko to ze względu na rozmiar oraz zastosowanie MicroLED.

Koreańczycy chwalą się, że stosunek wyświetlacza do obudowy samego telewizora wynosi aż 99,99 proc. To wartość praktycznie nie do pokonania przez konkurencję. Oprócz tego, firma zwraca uwagę na system dźwięku Majestic, który ma pozwolić na odtwarzanie muzyki w trybie 5.1.

I to bez konieczności wykorzystania zewnętrznego głośnika.

110-calowy gigant Samsunga korzysta z samoczynnego światła, które jest w stanie odwzorować 100 proc. gamy kolorów DCI oraz Adobe RGB. Można się tylko spodziewać, jak ogromny wpływ będzie to miało na przejrzystość obrazu oraz jego kontrast.

W informacji prasowej nie można jednak znaleźć informacji na temat tego czy sam telewizor obsługuje złącze HDMI 2.1 oraz odświeżanie na poziomie 120Hz.

Na żywo? Już w styczniu

Jak informuje producent, nowy telewizor zostanie zaprezentowany podczas corocznych targów CES odbywających się w Las Vegas na terenie USA. Zbliżające się targi będzie można śledzić jedynie online.

Trzeba jednak przyznać, że nowy The Wall naprawdę robi wrażenie.  

Exit mobile version