Retinopatia cukrzycowa kontra AI Google – kto wygrał?

Retinopatia

Retinopatia cukrzycowa, czyli powikłanie cukrzycy prowadzące do ślepoty, jest dużym problemem dla diabetyków, także w krajach rozwijających się, takich jak Indie czy Tajlandia. Google do walki ze schorzeniem postanowiło zaprząc Sztuczną Inteligencją, która – krótko mówiąc – zawiodła.

Laboratorium to nie prawdziwe życie

Chociaż tytułowa walka jest o wiele bardziej skomplikowana niż pojedyncze starcie, to chyba łatwo wybrać komu się kibicuje. W ciągu ostatniego roku firma Google próbowała stworzyć model AI, który miał rozpoznawać retinopatię, analizując zdjęcie dna oka i szukając pierwszych objawów, często niezauważalnych dla człowieka. 

Wynalazek ten osiągnął aż 90-procentową skuteczność w warunkach laboratoryjnych. Mogłoby się więc wydawać, że gdy zaczął być testowany w 11 tajlandzkich klinikach, też uzyskiwał całkiem dobre rezultaty. Tak, model ten był testowany aż w 11 miejscach, przez 8 miesięcy, na pacjentach, którzy dobrowolnie się na to zgodzili.

Dlaczego w Tajlandii? Jest to jedno z państw, którym najbardziej przydałaby się pomoc AI. Zwykle retinopatia cukrzycowa zostaje wykryta aż po 10 tygodniach od zrobienia zdjęć dna oka przez lekarza. Jednak, jak powiedzieli badacze z firmy Google, finalnie model ten nie mógł rozpoznać nawet dostatecznej ilości zdjęć. Dlaczego?

Retinopatia a wielkość zdjęcia 

Odpowiedź jest bardzo prosta. Modele AI muszą być trenowane na dużych bazach danych. Darmowych, ogólnie dostępnych zestawów danych (zdjęć, plików dźwiękowych, czy statystyk), jest już bez liku. W tym przypadku Google zapewne stworzyło własny zestaw danych do tak wyspecjalizowanych testów. Jaki więc zrobili błąd?

Wewnątrz laboratorium Google (fot. Google)

Choć z pozoru nie brzmi to jak błąd, to sieć neuronowa trenowana do rozpoznawania retinopatii została stworzona na podstawie zdjęć o bardzo wysokiej rozdzielczości. Zmiany dna oka mogłyby być wykryte, gdyby tak dokładne zdjęcia dostarczali też pracownicy tajlandzkich klinik.

Niestety, dostarczane przez pielęgniarki i lekarzy fotografie rozmijały się jakością z tymi, na bazie których powstał algorytm rozpoznawania retinopatii. Efekt? Oprogramowanie Google odrzucało wiele fotografii, więc pacjenci musieli często przychodzić na kolejną wizytę. A zwykle potrzebowali do tego wziąć kolejny dzień wolny od pracy…

Jak działa ten model AI (fot. TechCrunch)

Gdzie się człowiek śpieszy…

To nie był jedyny problem w testach. Badacze Google nie mieli dostępnego szybkiego internetu w tajlandzkich klinikach. Oznaczało to, że zdjęcia długo się przesyłały na serwer (ok. 60-90 sekund), nie mówiąc już o przetwarzaniu. W laboratorium Google cały proces zajmował znacznie mniej.

Retinopatia cukrzycowa pozostaje więc ciągle dużym problemem. Niemniej, zespół Google rozpoznał swój błąd i ma zamiar przetrenować swój model na większej liczbie zdjęć prawdziwych pacjentów z nadzieją, że wkrótce osiągnie efekt.

Począwszy od tego badania, zaczęliśmy przeprowadzać szkolenia dla pielęgniarek, operatorów aparatury i lekarzami, którzy pracują w klinikach, w których będzie zaimplementowana ta technologia. Pracownicy tych klinik już pracują nad tworzeniem procesów z użyciem tej technologii i rozpoznawaniu potencjalnych barier w jej implementacji.

Wygląda więc na to, że walka retinopatii ze Sztuczną Inteligencją stworzoną przez Google nadal trwa. A ludzie nie zamierzają się poddać, dopóki nie uda im się wyjść z tego starcia zwycięsko.

Exit mobile version