Google
fot. Google

Google chce, aby rozszerzona rzeczywistość była ciekawsza

Ostatnia aktualizacja:

Google chce, aby aplikacje z rozszerzoną rzeczywistością były jeszcze lepsze. Firma podjęła kolejne kroki, aby udostępnić nowe narzędzia programistom, które pozwolą na tworzenie konkretnych rozwiązań. Tym razem chodzi o technologie API Cloud Anchors.

Wiele aplikacji na smartfonach, które korzystają z rozszerzonej rzeczywistości jest traktowanych po omacku – i Google zdaje sobie z tego sprawę. Amerykańska firma udostępniła kolejne narzędzia dla programistów, które mają pomóc im tworzyć rozwiązania na dłużej zapadające w pamięć. Wszystko to także po to, aby zaprezentować światu zupełnie nowe środowiska VR, które będą dostępne dla szerokiego grona osób i będą przemycały ze sobą istotne informacje lub inną wartość.

Google API Cloud Anchors – jak to działa?

Pomysł Google opiera się o to, aby wrażenia z rozszerzonej rzeczywistości nie były tylko dodatkiem, ale stały się pełnoprawną podstawą, chociażby podczas nawigacji w nowych miejscach. W większości przypadków obiekty AR dodane na mapie znikają po wyłączeniu aplikacji, co wymaga jej ponownego uruchomienia.

API Cloud Anchors pozwala programistom tworzyć bardziej trwałe środowiska AR i wyświetlać informacje niezależnie od tego czy dana osoba wyłączy aplikację czy też nie. Co najważniejsze jednak w całym pomyśle Google, dodanie obiektów AR pozwoli im być dostępnymi dla wszystkich osób – tak jak w przypadku realnych przedmiotów oraz obiektów. Sprawi to, iż interakcja z rozszerzoną rzeczywistością będzie ciekawsza.

Co można dodać w praktyce?

Aplikacje obsługujące API Cloud Anchors mogą korzystać z praktycznie nieograniczonych pomysłów – od odtwarzania scen historycznych w danej lokalizacji, za pośrednictwem rozszerzonej rzeczywistości aż do obserwowania rosnącego lasu, który został zasadzony przez użytkownika w jego domu. Google zezwala na tworzenie wirtualnych fototapet oraz innych dodatków, które będzie można umieścić wszędzie tam, gdzie jest w stanie wycelować kamera smartfona.

Trzeba przyznać, że sam pomysł zapowiada się naprawdę ekscytująco. Teraz trzeba jednak poczekać aż więcej firm oraz aplikacji zdecyduje się go wdrożyć u siebie.