Recenzja Philips Hue Play HDMI Sync. Świetne rozwiązanie, ale nie dla wszystkich

Recenzja Philips Hue Play HDMI Sync. Świetne rozwiązanie, ale nie dla wszystkich

Ocena czytelnika0 głosów
0
7
Ocena

Odkąd pamiętam bardzo podobała mi się funkcja Ambilight zarezerwowana dla telewizorów marki Philips. Mam ten problem, że preferuję jednak telewizory Samsunga lub Sony, przez co dotychczas musiałam się obejść smakiem. Na szczęście od niedawna jest na to pewne rozwiązanie. Jest nim Philips Hue Play HDMI Sync Box – niewielki box, dzięki któremu możemy dodać oświetlenie Ambilight do każdego telewizora. Jak to działa?

Od razu powiem, że trochę rozczarowująco. Choć może to moje wymagania były zbyt wysokie…?

Philips Hue Play Sync Box HDMI

Oczekiwania vs rzeczywistość

Zacznijmy zatem od tego, jakie były moje wyobrażenia odnośnie działania Hue Play HDMI Sync Box. W mojej głowie roztaczał się taki obraz: podłączenie boksa do telewizora powoduje synchronizację oświetlenia z aplikacjami Smart TV zainstalowanymi na telewizorze oraz z telewizją działającą w oparciu o dekoder Orange (akurat dostałam telewizję w pakiecie ze światłowodem, to niech się na coś przyda). Niestety, moja wyobraźnia okazała się zbyt obszerna. A wszystko prawdopodobnie przez to, że telewizory Philipsa z wbudowanym Ambilightem na to pozwalają…

W rzeczywistości jednak, posiadając boksa i Smart TV, na niewiele nam się to połączenie zda. Oświetlenie nie działa, a co dopiero synchronizuje, z aplikacjami zainstalowanymi na telewizorze (tu dla mnie najważniejsze oczywiście Netflix i YouTube) ani z telewizją z dekodera (czasem jakiś mecz w piłkę nożną zdarzy mi się obejrzeć). 

Box działa maksymalnie z czterema urządzeniami podłączonymi do niego przez HDMI – może to być dowolna konsola (u mnie były dwie: PlayStation 4 Pro i Xbox One X), Apple TV, dekoder (choć akurat tego nie mogę potwierdzić – ten od Orange nie działał) czy inny sprzęt tego typu.

Jeśli macie np. PlayStation wiecie z pewnością, że Netfliksa i YouTube’a można zainstalować z poziomu konsoli, co oznacza, że synchronizacja oświetlenia Ambilight będzie wtedy działać. 

Mając najważniejsze formalności za sobą, czas na szczegóły.

Recenzja Philips Hue Play HDMI Sync. Świetne rozwiązanie, ale nie dla wszystkich

Konfiguracja

Początki z Philips Hue Play HDMI Sync Box wyglądają dokładnie tak samo, jak z każdym innym urządzeniem – podłączamy pudełko do telewizora przez HDMI i oczywiście do prądu. Potrzebny nam będzie także mostek Hue Bridge, który to z kolei musi zostać podłączony przez Ethernet do internetu – bez mostka niestety całość nie zadziała.

Żeby to wszystko miało sens, nie obejdzie się również bez źródła światła – w moim przypadku są to dwie lampy Hue Play, które należy podłączyć do prądu – na szczęście Philips wpadł na to, że użytkownicy będą łączyć wiele jego urządzeń, dzięki czemu kostka sieciowa ma trzy miejsca na wtyki – jak dobrze, że ktoś przemyślał to podczas procesu projektowania!

Recenzja Philips Hue Play HDMI Sync. Świetne rozwiązanie, ale nie dla wszystkich

Gdy już wszystko mamy podłączone, pobieramy aplikację Philips Hue Sync. Ta przeprowadza nas przez poszczególne etapy konfiguracji urządzenia – od przypomnieniu o Hue Bridge po konfigurację oświetlenia Hue.

Trochę dziwny jest fakt, że tych wszystkich opcji nie dało się zaimplementować w aplikacji Hue, ale najwidoczniej producent chciał oddzielić to wszystko od siebie. Szkoda, bo wymusza to na użytkowniku instalację kolejnej aplikacji.

Aplikacja Philips Hue Sync

Korzystając z programu Philips Hue konfigurujemy oświetlenie, z kolei wykorzystując Philips Hue Sync kontrolujemy Hue Sync Box. 

I w dokładnie tej samej aplikacji ustawiamy tak zwany „obszar rozrywkowy”:

W aplikacji możemy nadać nazwy poszczególnym portom HDMI (zamiast HDMI 1 – PlayStation, HDMI 2 – Apple TV, etc.), dzięki czemu łatwiej jest się odnaleźć w podłączonych do boksa urządzeniach. Jest też opcja zdefiniowania pilota zdalnego sterowania, dzięki któremu możemy sterować boksem za pomocą pilota do telewizora.

Osoby korzystające z asystentów głosowych ucieszy fakt, że Hue Sync Box obsługuje Asystenta Google oraz Alexę Amazonu (choć od całkiem niedawna). W pierwszym z nich wystarczy połączyć konto z kontem Google Home, by móc sterować głosowo oświetleniem Hue; drugiego rozwiązania nie miałam sposobności sprawdzić.

Hue Sync Box w praktyce 

Powinniśmy zacząć od tego, że box nie ma osobnego włącznika – włącza się automatycznie wraz z telewizorem. Jak już wspomniałam, możemy do niego podpiąć maksymalnie cztery zewnętrzne urządzenia, między którymi możemy się przełączać za pomocą przycisku na pudełku lub w zależności od tego, które z urządzeń jest włączone – wtedy box przełącza się automatycznie.

W aplikacji do wyboru mamy trzy tryby synchronizacji: wideo, muzyka oraz gry, jak również cztery poziomy intensywności – od najniższego po najbardziej intensywny. Możemy też sterować poziomem jasności – od dość bladego po bardzo jasny.

Recenzja Philips Hue Play HDMI Sync. Świetne rozwiązanie, ale nie dla wszystkich
tak wygląda Hue Sync Box w towarzystwie PlayStation 4 Pro i dekodera Orange

Są to ustawienia, które pozwalają maksymalnie spersonalizować oświetlenie pod siebie, w zależności od własnych preferencji. Jednym będzie pasowało mocniejsze, często zmieniające się oświetlenie, a innym delikatne, z rzadszymi zmianami (ja należę do tej drugiej grupy).

Bardzo podoba mi się to, jak Hue Sync Box działa w praktyce, tzn. jak dynamiczne oświetlenie sprawdza się podczas codziennego użytkowania. Żałuję jedynie, że do dyspozycji miałam tylko dwie lampy Hue Play – wsparte paskiem LED Philipsa przyklejonym w pobliżu górnej krawędzi telewizora z pewnością spotęgowałyby efekt Ambilighta.

Podsumowanie nie będzie “kolorowe”

Sporo myślałam na temat Philips Hue Play HDMI Sync Box i dochodzę do wniosku, że bariera wejścia w to cudo jest zdecydowanie zbyt wysoka. Bardzo podoba mi się sama koncepcja możliwości posiadania Ambilighta w każdym telewizorze, ale koszt, jaki trzeba ponieść, jest zdecydowanie zbyt wysoki, przez co gra przestaje być warta świeczki.

Przeliczmy to. Hue Bridge kosztuje w tym momencie ok. 220 złotych. Do tego na przykład dwie lampy Philips Hue White and Color Ambiance Play, które wykorzystałam w dzisiejszym materiale – one same kosztują ok. 450 złotych, co oznacza, że już mamy ok. 670 złotych. Do tego trzeba doliczyć koszt samego boksa, czyli ok. tysiąc złotych i robi się spora sumka…

Oczywiście punkt widzenia zmienia się, jeśli jesteśmy już użytkownikami wybranego oświetlenia z linii Hue, posiadamy mostek Hue Bridge, a jedyny wydatek, jaki musimy ponieść, to ten na box. 

Wciąż jednak nie jestem przekonana czy ta inwestycja ma sens. Bardzo żałuję, że box nie działa z aplikacjami zainstalowanymi bezpośrednio na telewizorze ani z dekoderem, co oznacza, że osoba bez żadnej konsoli ani zewnętrznego sprzętu w żaden sposób nie wykorzysta jego potencjału. Chyba, że nie przeszkadza jej konieczność podłączenia laptopa do telewizora – wtedy też wszystko działa, jak powinno.

Ale trzeba mieć tego świadomość, chcąc kupić ten sprzęt. I z tą myślą Was zostawię.

Recenzja Philips Hue Play HDMI Sync. Świetne rozwiązanie, ale nie dla wszystkich
Recenzja Philips Hue Play HDMI Sync. Świetne rozwiązanie, ale nie dla wszystkich
Ocena czytelnika0 głosów
0
Zalety
świetne rozwiązanie dla osób, które lubią kombinacje z oświetleniem, a nie mają telewizora Philipsa
możliwość podpięcia czterech urządzeń przez HDMI
Wady
wymaga mostka Hue Bridge
nie działa z aplikacjami ze Smart TV
droga zabawa dla kogoś, kto nie ma urządzeń z serii Hue
7
Ocena