Recenzja TCL 55C645. Najlepszy telewizor do 2500 złotych?

tcl55c645 - zdjęcie

Tak prezentuje się TCL 55C645 (źródło: oiot.pl)

Przez ostatnie tygodnie testowałem telewizor TCL 55C645. Zamieniłem swój już dość leciwy i wiekowy Samsung LED na właśnie TCL-a w wersji QLED. Czy to był dobry wybór i do kogo kierowany jest ten telewizor? Jakie ma wady, a jakie zalety?

TCL 55C645 świeżynką na rynku

Z całą pewnością nowy telewizor TCL 55C645 ma wszelkie predyspozycje do tego, żeby być hitem sprzedażowym. Najnowszy model TCL łączy bowiem jakość z przystępną ceną. No bo umówmy się – nie każdego stać, żeby zapłacić 8 czy 10 tysięcy za TV. Naprzeciw osobom, które mają oczekiwania względem jakości, ale nie chcą wydawać milionów, wyszedł chiński producent. Ten zastosował kilka ciekawych rozwiązań, a także matrycę QLED – idealny pomost pomiędzy LED a OLED.

Zanim przejdziemy do szczegółowego omówienia tego modelu oraz moich wrażeń po prawie trzech tygodniach użytkowania, najpierw należy zaznaczyć pewną rzecz – da się go kupić w cenie 2500 złotych. W tym budżecie siłą rzeczy producent musiał iść na pewne ustępstwa i zastosował np. tandetnie wyglądające nóżki.

Telewizor na co dzień był testowany w bojowych warunkach, a słońce świeciło często prosto na niego – trudno o bardziej „ekstremalne” warunki, a mimo tego i tak dawał radę!

Tak prezentuje się TCL 55C645 w pełnej okazałości (źródło: oiot.pl)

Specyfikacja TCL 55C645

Na dobrą sprawę specyfikacja TCL 55C645 może robić wrażenie. Chiński producent zastosował tutaj matrycę, która wyświetla obraz w nawet 4K UHD przy rozdzielczości ekranu 3840×2160 oraz 60 Hz częstotliwości odświeżania. Gracze mogą zejść z rozdzielczością do Full HD i uzyskać 120 Hz. O tym jednak napiszę niżej. Wracając do specyfikacji, warto podkreślić, że telewizor ma tryb HDR, dynamiczny kontrast, a także technologie Dolby Vision i HLG.

Wyposażono go w Google TV, a dostępne funkcje Smart TV to:

Warto także podkreślić, że telewizor został zaopatrzony w moduł Bluetooth, co mnie osobiście miło zaskoczyło. Do tego ma możliwość podłączenia go do internetu nie tylko poprzez Wi-Fi, ale także wejście LAN.

Dostępne złącza:

Wejścia w TCL 55C645 (źródło: oiot.pl)

Do tego TCL 55C645 został wyposażony w czujnik oświetlenia, ma napięcie 220-240 V i pobór mocy wynoszący 84 W (w trybie czuwania 0,5 W). Jego klasa energetyczna to G, co jest pewnym standardem w tym budżecie. Warto jednak jeszcze omówić jego parametry techniczne.

55 cali, co sugeruje jego nazwa, to wymiary:

Wszystkie wymiary zostały podane wraz z podstawką (nóżkami). Bez nich głębokość to ledwo 8,8 cm, a wysokość to 71,2 cm. Jeżeli nie chcesz zastosować nóżek, możesz go powiesić na ścianie.

Trzeba przyznać, że ta specyfikacja robi wrażenie. Szczególnie gdy pod uwagę weźmiemy cenę. Inne telewizory w tym budżecie często nie mają np. Bluetooth, mogą się pochwalić topornymi systemami TV czy też brakiem możliwości przejścia z 60 Hz na 120 Hz, co dla mnie osobiście przekreśla taki telewizor (z Tabletowo.pl doskonale wiecie, że jestem graczem).

Pierwsze wrażenia z użytkowania TCL 55C645

Moje pierwsze wrażenia z użytkowania TCL 55C645 były nawet pozytywne. Materiałowe tworzywo oplata telewizor z każdej strony. Na pewno na plus jest fakt, że producenci na siłę nie starali się wyszczuplić tego TV, przez co z tyłu mamy naturalnie wystający panel. Do tego bezramkowa konstrukcja z metalowych materiałów, która powinna być dość wytrzymała (co zdarzyło mi się przetestować przy wyciąganiu z pudełka…). Telewizor ma także regulowane nóżki. Podstawę można zamontować w dwóch pozycjach.

Nóżki nie są najlepiej wykonane, ale jest to jednak jedyny taki zarzut i dla wielu osób będzie nic nie warty – bo np. po prostu powieszą TV na ścianie. Wtedy problemu nie ma, a np. podłączenie soundbara do TV poprzez Bluetooth wiele ułatwia.

Po wyjęciu z pudełka dzieje się magia. Wystarczyło podłączyć urządzenie do gniazdka i skonfigurować, co poszło niesamowicie szybko dzięki Google TV i aplikacji Google Home na telefonie. Kilka kliknięć, podłączenie profilu Google i mamy to!

Pierwsze, co zrobiłem, to odpaliłem mecz, ponieważ Real Madryt grał z Manchesterem City… Przełączyłem tryb wyświetlania na sport i… byłem w szoku. Obraz? Wygląda świetnie. Opóźnienie po Wi-Fi? Jakieś 3-4 sekundy względem satelitarnej TV. Rozmycie przy dynamicznych obrazie? Biorąc pod uwagę, że jest to QLED za 2500 złotych, to było dobrze. Byłem pod ogromnym wrażeniem, szczególnie, że dotychczas korzystałem z leciwego już LED-a…

Obraz w TCL 55C645 robi robotę

Zdecydowanie najmocniejszym punktem TCL 55C645 jest obraz. Nie ma w sumie w tym nic dziwnego, w końcu to telewizor, ale zdaje się, że ostatnimi czasy część producentów o tym zapomniała. Dzięki zastosowanej technologii QLED TCL zapewnił klientom świetne doznania. Miliard barw oraz odcieni i czerń, która jest czernią, a nie pustym pikselem. Do tego HDR, zapewniający doskonały kontrast oraz żywe kolory, i mamy przepis na sukces.

W telewizorze TCL zastosowano 4K HDR w formatach HDR 10, HDR 10+ oraz HDR DOLBY VISION. Jeżeli mam być szczery, różnica pomiędzy każdym z nich jest raczej niewielka, ale na ogół samo HDR robi robotę i widać to, jeżeli wcześniej miało się TV bez tej technologii. Nawet stare filmy typu Harry Potter czy Władca Pierścieni świetnie wyglądają na tym ekranie.

Trudno jest się do czegoś przyczepić. Część osób pewnie nie będzie odpowiadało 60 Hz odświeżania, ale zawsze można zejść z rozdzielczością do 1920×1080 i włączyć 120 Hz. Telewizor został wyposażony także w złącze CL, które pozwala na odbiór kodowanych kanałów telewizyjnych za pomocą modułu Cl, co zastępuje dekoder.

Kolory w telewizorze TCL 55C645 stoją na przyzwoitym poziomie. Są wiernie odwzorowane, ostre i bardzo dobrze oddają klimat scen. Jedyne, do czego można by było się przyczepić, to jasność ekranu. Wynosi ona 400 nitów i teoretycznie w słoneczny dzień, gdy słońce wpada do pokoju, i tak dobrze widać na telewizorze obraz, ale trudno nie odnieść wrażenia, że mogło tu być chociaż tych 500 nitów. Jest lepiej niż u konkurencji i o wiele lepiej niż w takim TCL C735, ale pole do poprawy istnieje.

Niech moc będzie z Wami (źródło: oiot.pl)

Głośniki? Są okej

Jedyne, co można napisać o głośnikach OKNYO, zastosowanych w TCL 55C645 to to, że są po prostu okej. Dobry, czysty i wyraźny dźwięk. Trzeba jednak pamiętać, że telewizor ma je dość małe, co jest normą w tym budżecie. Jeżeli chcesz kinowych doświadczeń, musisz zainwestować w zewnętrzny sprzęt. Ja akurat wybrałem soundbar TCL, który spisuje się dobrze i dzięki regulowanej podstawie idealnie się mieści.

Predefiniowane ustawienia? Warto korzystać!

Rozmawiając o TCL 55C645 nie można po prostu nie wspomnieć o predefiniowanych ustawieniach obrazu. Tych mamy aż 5: standard, wzmocnienie HDR, sport, filmy oraz gry. Niewymagający użytkownik zadowoliłby się nawet standardowymi ustawieniami, które jeszcze w dodatku można przystosować pod siebie, ale warto sprawdzić także inne. Ja na co dzień korzystam ze wzmocnienia HDR, gdzie kolory i kontrast są wyższe, a przy oglądaniu meczów przełączam się na sport.

Tryb gry z kolei zmniejsza smużenie i pozwala nam osiągnąć te magiczne 120 Hz. Co prawda nowe gry na konsole często mają problem z zachowaniem nawet tych 60 FPS, ale tytuły odpalane z poziomu PC sprawdzały się tutaj świetnie. Wrażenia z grania na tym TV po trzech tygodniach oraz oglądania meczów piłkarskich? TOP!

Oprócz predefiniowanych ustawień w panelu można także dostosować telewizor pod siebie. Producenci oddali w nasze ręce wiele opcji, w tym np. jasność, nasycenie koloru, ruch, redukcję rozmycia czy przejrzystość. Dopasować można także ustawienia dźwięku, ale tych akurat bym nie ruszał – TV już po wyjęciu z pudełka gra bardzo dobrze.

TCL 55C645 po prawie trzech tygodniach

Pierwsze wrażenia były dobre, a jaką mam opinię po prawie trzech tygodniach użytkowania TCL 55C645? Dalej dobrą, a biorąc pod uwagę cenę, to nawet bardzo dobrą. Telewizor ma kilka mankamentów, jak np. fakt, że w pierwszych dniach niemal codziennie pobierał jakieś aktualizacje w tle – czy to oprogramowania samego TV, czy też aplikacji. Spowalniało to pracę Google TV, które nieraz długo mieliło. Ogarnęło się to dopiero gdzieś po około pięciu dniach.

Być może to typowy problem wieku dziecięcego i na dłuższą metę nie występuje, ale warto to mieć na uwadze. Przez te trzy tygodnie ogrywałem m.in. Diablo IV na PC podłączonym do telewizora, FIFA na PS5 i kilka innych tytułów. Przełączałem oczywiście rozdzielczość na Full HD i odświeżanie na 120 Hz. Smużenie może i występowało, ale nie było aż tak wielkim utrapieniem. Przy Call of Duty bardziej odczuwalne, przy God of War mniej, ale da się z tym żyć. W cenie 2500 złotych nie można mieć wszystkiego. 🙂

Google TV to zbawienny system

Wiecie, po kilku latach spędzonych z TV Stickiem Xiaomi, przesiadka na prawdziwe Google TV z wszystkimi dobrodziejstwami tego ekosystemu jest zbawienna. Asystent głosowy, uruchamianie aplikacji, seriali i przełączanie wejścia z poziomu telefonu, a do tego propozycje np. w YouTube dopasowane do tego, co oglądałem wcześniej na PC czy telefonie. Świetna sprawa i działa to niezawodnie. TCL 55C645 ma wbudowany także TCL Channel, czyli usługę streamingową tego producenta.

W niej dostępnych jest przeszło 1000 filmów i seriali, ale wszystkie jedynie w języku angielskim. Jeżeli to Wam nie przeszkadza, to wraz z zakupem TV dostajecie dostęp do na serio sporej biblioteki treści. Świetny pomysł na budowanie społeczności i marki. Dla jednych Asystent Google będzie zbędnym bajerem, a dla innych fajną użytecznością – niemniej, dobrze, że jest wbudowany, ponieważ to wartość dodana dla tego telewizora.

Fajnym „bajerem” w tym TCL 55C645 jest fakt, że po kliknięciu w ustawienia wysuwa nam się z prawej strony panel, gdzie można znaleźć wygaszacz ekranu, wejścia, obraz, Wi-Fi oraz przejść do właściwych ustawień. Designem przypomina to mocno po prostu obraz telefonu i jest nawet użyteczne.

Dostępne aplikacje w TCL 55C645 – lista jest spora (źródło: tabletowo.pl)

Kilka słów o pilocie

Pilot, dołączony w zestawie do TCL 55C645, jest nawet niezły. Ma standardowe wykonanie, ale dobrze leży w dłoni. Nie jest ani za duży, ani za mały. Do tego ma standardowe przyciski funkcyjny, od kanałów, głośności i ustawień, a także możliwość wyciszania TV i dostęp do:

Jest także przycisk od mikrofonu, dzięki czemu możemy na telewizorze wyszukiwać treści głosem. Ogólnie rzecz biorąc bardzo podoba mi się jego konstrukcja i nie warto go wymieniać na niemarkowy – ten spełnia wszystkie swoje założenia.

TCL 55C645 – czy warto?

Regularna cena tego telewizora waha się pomiędzy to teoretycznie 2699 złotych, ale można go bez problemu dostać za 2500 złotych i za taką kwotę też go zakupiłem. Biorąc pod uwagę stosunek cena/jakość dałbym mocne 9/10, jednak patrząc na konkurencję oraz kilka wad (tandetne nóżki i niska jasność), zasługuje on na 7.5/10.

Dalej warto go polecić, szczególnie osobom, które zamieniają wysłużone telewizory LED na nową technologię. Jednak jeżeli posiadasz już telewizor QLED, albo OLED, to moim zdaniem większej różnicy nie zobaczysz – będą to tylko detale.

tcl55c645 - zdjęcie
Recenzja TCL 55C645. Najlepszy telewizor do 2500 złotych?
Zalety
Jest to OLED - dla niektórych plus, dla innych minus. U mnie ogromna zaleta
Świetny współczynnik cena/jakość
Dostęp do TCL Channel
Nawet "okej" głośniki
Możliwość przełączania z 60Hz na 120Hz
Żywe kolory
Daje radę nawet w pełnym słońcu
Wady
Na papierze niska jasność, ale w praktyce da się przeżyć
Tandetne nóżki (podstawka)
7.5
Ocena
Exit mobile version