Samojezdny wózek? Brzmi niepokojąco, ale to tylko złudne wrażenie!

Wózek Ella, źródło: Gluxkind

Wózek Ella, źródło: Gluxkind

Kanadyjska firma Gluxkind zaprezentowała na targach CES 2023 wózek Ella, który został wyposażony w silnik i czujniki. Może jeździć sam, gdy jest pusty. Co to oznacza dla rodzica i ile kosztuje taki sprzęt?

Sztuczna inteligencja sama poprowadzi wózek

Rodzice doskonale znają taki scenariusz: dziecko, znudzone spacerem, chce wysiąść z wózka i tu zawsze pojawia się problem, który właśnie rozwiązała firma Gluxkind. Startup z Kanady zaprezentował wózek, który pojedzie sam, a opiekun bez problemu będzie mógł poświęcić swoje siły na niesienie czy prowadzenie dziecka.

Takie autonomiczne rozwiązanie może nieco przerażać, jednak pojazd nie odjedzie, gdy nie jest pusty. Pojazd również nie ruszy, gdy czujniki nie wykryją osoby znajdującej za nim. Inteligentne czujniki zainstalowane w Elli są w stanie wykrywać przeszkody, które pojawią się w jego otoczeniu, a także ostrzegać opiekuna przed zbliżającym się potencjalnym zagrożeniem.

Wózek Ella, źródło: Gluxkind

Samojezdny wózek, jego wyposażenie i technologia

Wózek został wyposażony w podwójny silnik elektryczny, który może nie tylko samodzielnie jechać, ale również pomagać przy wzniesieniach osobie kierującej. Bateria przeznaczona jest do ładowania, które trwa około 4 godziny, co pozwala na 8 godzin samodzielnej jazdy.

Firma przewidziała w Elli także funkcję bujania, czyli po prostu przesuwania do przodu i do tyłu, co ma ułatwić zasypianie dziecka. Pojazd otrzymał także wbudowaną opcję emitowania białego szumu.

Wózek Gluxkind jest opcją 2w1 – został wyposażony zarówno w głęboki wózek, w formie tradycyjnej gondoli z osłoną na owady i pokrowcem na nogi w zestawie, oraz w spacerowy z rozkładanym siedziskiem, wyposażony w pasy pięciopunktowe i osłonę na owady.

Ella jest dość ciężkim wózkiem, którego masa sięga około 15 kilogramów, jednak to chyba nie dziwi, mając na uwadze zainstalowany silnik i akumulator. Co istotne, pojazd łatwo się składa, dzięki czemu można go przewozić w bagażniku.

Cena trochę przeraża, bo sięga 3,8 tysiąca dolarów, czyli jakichś 16 tysięcy złotych, ale chętnych nie brakuje. Pierwsza partia wózków w ilości 100 sztuk jest właśnie produkowana, a jej wysyłka szacowana jest na lipiec.

Exit mobile version