sztuczna inteligencja
fot. Unsplash.com

Sztuczna inteligencja pomyliła łysą głowę z… piłką

Ostatnia aktualizacja:

Sztuczna inteligencja zadziałała podczas jednego z meczów piłkarskich w kuriozalny sposób. Algorytmy odczytały łysą głowę jednego z sędziów jako piłkę i podążała za nim przez pewien czas. Sprawa miała miejsce w meczu pomiędzy szkockimi klubami piłkarskimi.

Sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej zaawansowana, jednak w niektórych sytuacjach może dalej zawodzić. Idealnym przykładem niech będzie ostatni mecz piłki nożnej pomiędzy klubami Inverness Caledonian Thistle i Ayr United. W tym przypadku algorytmy źle rozpoznały piłkę i pomyliły ją… z łysą głową sędziego. Finalny efekt był dość kuriozalny.

Sztuczna inteligencja pomyliła piłkę z głową

Ponieważ stadiony są zamknięte w większości regionów świata, kibice korzystają z transmisji, aby obejrzeć mecz swojej ulubionej drużyny. Zamiast zatrudniać operatora kamery, władze klubu zdecydowały się skorzystać ze specjalnego robota, który był napędzany algorytmami sztucznej inteligencji odpowiedzialnymi ze śledzenie piłki. Mecz ledwie się rozpoczął, a okazało się, że kamera robota ma problem z odróżnieniem świecącej, łysej głowy sędziego od piłki.

W rezultacie, kibice mogli oglądać łysą głowę asystenta, tym samym irytując się, że nie wiedzą, co dzieje się na boisku. Każda z osób oglądających mecz zapłaciła około 10 funtów brytyjskich za dostęp, tak więc można się domyślać, że niezadowolenie faktycznie było spore.

Wielu kibiców prosiło, aby sędziowie używali czapek lub innych nakryć głowy, aby zapobiec podobnej sytuacji w przyszłości.

Co robić?

W niektórych fragmentach meczu wydawało się, że kamera przestaje podążać za sędzią liniowym i ponownie rozpoznaje piłkę, jednak tego typu momenty nie trwały długo. Firma odpowiedzialna za obsługę kamer, które napędzała sztuczna inteligencja, nie wydała jeszcze żadnego oświadczenia w całej sprawie.

Można się jednak spodziewać, że na kolejne mecze tego typu rozwiązania zostaną już ulepszone i poprawione.