Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami oiot.pl, obserwuj nas w Google News. KLIKNIJ.
zeroemisyjne
fot. Unsplash.com

Zeroemisyjne pojazdy do 2045 roku – czy USA da wszystkim przykład?

California Air Resources Board przyjęła nową zasadę, która mówi, że wszystkie komercyjne ciężarówki i furgonetki sprzedawane w 2045 roku we wspomnianym stanie muszą być elektryczne. Czy Stany Zjednoczone dadzą przykład reszcie świata?

Nowy pomysł od California Air Resources Board to przykład na to, jak stan będzie się starał odciągnąć przemysł od zanieczyszczeń i szkodzących atmosferze silników. Obecnie ciężarówki na terenie USA w większości przypadków korzystają z silników Diesla, a włodarze miasta i regionu chcieliby je w pełni wyeliminować. Jednocześnie jest to pierwsza tego typu reguła w całych Stanach Zjednoczonych.

Czy doczekamy się efektu domina?

Zeroemisyjne pojazdy są przyszłością

Stany Zjednoczone wprowadzają także dalsze regulacje związane z zeroemisyjnymi pojazdami. Do 2029 roku w niektórych stanach USA mają jeździć tylko i wyłącznie elektryczne autobusy – wszystko to w ramach programu Zero Emission Vehicle. Do tego jednak jeszcze daleko: rządzący będą musieli osiągnąć inne kamienie milowe po drodze, które związane są z przejściem na małą lub zerową emisję w przypadku transportu.

Kalifornijskie organy regulacyjne nakazały, aby do 2035 roku co najmniej połowa wszystkich komercyjnie sprzedawanych ciężarówek była zeroemisyjna. Zasada tyczy się także wszystkich pojazdów krótkodystansowych znajdujących się w portach oraz na stacjach kolejowych.

Wszystkie samochody dostawcze pokonujące tak zwaną „ostatnią milę” między nadawcą a klientem także będą musiały zostać wymienione.

zeroemisyjne
fot. Unsplash.com

Zeroemisyjne przykłady dla reszty świata

Nowe reguły Kalifornii dotyczące transportu komercyjnego stanowią spory krok naprzód w kontekście zeroemisyjności także w innych regionach. Przedstawiciele władz twierdzą, iż rozmawiają już z siedmioma innymi stanami w tym Waszyngtonem, w celu stworzenia jednolitych zasad.

USA nie są jednak pierwszym krajem, który podjął takie środki. Oprócz Stanów Zjednoczonych o zeroemisyjność walczą także Chiny czy stolica Anglii – Londyn. Udane działanie i realne efekty w każdym z tych regionów mogą spowodować efekt domina, który przełoży się na inspirację dla innych miast i całych państw.

Wyzwanie jest ogromne, ale nie oznacza to, że nie warto próbować.