Xiaomi Mi Smart Kettle – recenzja czajnika, który nie jest aż taki „smart”, jak mógłby być

W ekosystemie Xiaomi znajdziemy masę przeróżnych urządzeń, którymi możemy sterować z poziomu smartfona. Zaczynając od robotów sprzątających, przez oświetlenie, czujniki ruchu, wentylatory a kończąc na… czajnikach. Dziś przyjrzę się właśnie tej ostatniej kategorii, a konkretniej modelowi Xiaomi Mi Smart Kettle.

Obudowa Xiaomi Mi Smart Kettle robi wrażenie!

Trzeba przyznać, że Xiaomi Mi Smart Kettle jest wykonany z najwyższą starannością i dbałością o detale. Czajnik prezentuje się znakomicie na kuchennym blacie i bez problemu wpasuje się zarówno w bardziej tradycyjne wnętrza, jak i te całkowicie nowoczesne.

Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Wierzchnia pokrywa wykonana jest z matowego, białego tworzywa sztucznego. Pewnie część z Was może czuć się zawiedzona tak mało szlachetnym materiałem, jednak według mnie jest to strzał w dziesiątkę! Całość jest bowiem świetnie spasowana, jest przyjemna w dotyku i wygląda bardzo dobrze, a dodatkowo nie nagrzewa się zbyt mocno. Producent podaje, że obudowa nie będzie cieplejsza niż przyjemne w dotyku 40 stopni Celsjusza.

Środek z kolei jest wykonany ze stali nierdzewnej (na stronie Xiaomi przeczytamy, że jest to stal nierdzewna jakości 304 POSCO GB4806). Jest to powłoka zapewniająca brak rdzy, kamienia i nieprzyjemnych zapachów. W praktyce faktycznie, po roku użytkowania nie widać żadnych oznak rdzy, podczas gotowania nie zmienia się także smak ani zapach wody.

Z kamieniem to już różnie bywa… W mieszkaniu mam bardzo twardą wodę i, mimo stosowania dzbanka filtrującego, pod koniec żywotności filtra kamień delikatnie zostaje w środku czajnika. Na szczęście zastosowana powłoka jest bardzo łatwa w czyszczeniu. Delikatne przeciągnięcie gąbką potrafi skutecznie usunąć wszelkie pozostałości, żadne szorowanie czy stosowanie odkamieniaczy nie jest zazwyczaj konieczne.

Xiaomi Mi Smart Kettle z uchyloną pokrywą górną / fot. Kacper Żarski

W środku mamy prostą podziałkę wskazującą ilość wody. Jest wartość minimalna, jest wartość maksymalna oraz środek pokazujący połowę pojemności. Warto w tym momencie dodać, że maksymalnie możemy zagotować jednocześnie 1,5 litra wody w około 6 minut (producent podaje minutę mniej). Na samym spodzie czajnika jest jeszcze odstający bolec, który jest czujnikiem temperatury i ilości wody w czajniku. W głębi urządzenia jest jeszcze termostat STRIX, o żywotności do 10 lat.

Podziałka pojemności w Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Pokrywa jest podnoszona za pomocą klawisza od góry. Po jego wciśnięciu wieczko uchyla się do 45 stopni, co ma wystarczyć do wlewania wody. Owszem, jest tak, ale tylko w przypadku gotowania wody kranowej. Stosując dzbanek filtrujący trzeba ręcznie odchylić pokrywę, maksymalne otwarcie to 80 stopni.

Szkoda, że chociażby mocniejsze wciśnięcie klawisza nie otwiera wieczka do tego drugiego poziomu. Przydałoby się to w przypadku wlewania wody do czajnika zaraz po zagotowaniu wody. Bo o ile białe tworzywo faktycznie nie jest gorące, to już srebrne, metalowe wstawki niestety się nagrzewają.

Klawisz w czajniku Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Od przodu na górze mamy „dzióbek”, z którego wydostaje się woda do naczynia. Jest on świetnie wyprofilowany, nie ma mowy o kapaniu czy przeciekaniu. Od tyłu z kolei jest rączka wykonana z tego samego tworzywa, co reszta obudowy. Na dole, od wewnętrznej strony, umieszczono dwa klawisze dotykowe.

Czajnik włączymy dotykowymi klawiszami wmontowanymi w rączkę

Klawisz bliżej rączki jest opisany jako „warm” i pozwala włączyć funkcję podtrzymywania temperatury. Bardziej od wewnątrz jest klawisz „boil”, za pomocą którego wywołamy zagotowanie wody. Ważną informacją jest to, że napisy mogą być tylko po angielsku, ewentualnie po chińsku. Modelu z polskimi podpisami nie ma.

Klawisze dotykowe w Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Po dotknięciu klawisza w Xiaomi Mi Smart Kettle podświetla się on pomarańczową diodą. Klawisze są niesamowicie czułe, wystarczy delikatne muśnięcie, żeby czajnik „załapał”, co chcemy zrobić. Drugim potwierdzeniem uruchomienia konkretnej akcji jest krótki sygnał dźwiękowy.

Szkoda może, że te klawisze nie są całkiem po zewnętrznej stronie uchwytu, byłyby one wtedy bardziej widoczne i dostępne. Mi to nie przeszkadza, ale ze względu na rozmiar klawiszy, ich lokalizację i bliskość między sobą, osoby z grubszymi palcami mogą mieć delikatne problemy z wygodną obsługą.

Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Niby bezprzewodowo, ale podstawka z przewodem być musi!

Xiaomi Mi Smart Kettle jest czajnikiem bezprzewodowym, podgrzewanie wody odbywa się dzięki podstawie doprowadzającej prąd. Jest ona tak samo wykonana z białego matowego tworzywa. Jedynie element zasilający sam czajnik w postaci okrągłej wysepki na środku podstawy jest w kolorze czarnym.

Podstawka do czajnika Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Dzięki umieszczeniu tego elementu centralnie na podstawie jest możliwe bezproblemowe obracanie czajnika, czy też odłożenie go w dowolnej pozycji. Dodam jeszcze, że podstawa wyposażona w przewód zasilający, który możemy częściowo schować od spodu. Dzięki temu na blacie nie będzie zbędnie wił się kabel, może wystawać tylko tyle, ile jest nam potrzebne do komfortowego korzystania ze sprzętu.

Spód podstawki od czajnika Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Konfiguracja jest banalnie prosta!

Tak naprawdę podłączając czajnik do prądu od razu uruchamia się tryb parowania. W aplikacji Xiaomi Home dostępnej dla Androida i iOS, w szybkim od razu pojawia się urządzenie nazwane jako Mi Smart Kettle. Wystarczy je wybrać, następnie będzie konieczne potwierdzenie połączenia poprzez przytrzymanie przez około 3 sekundy klawisza „Warm”.

Xiaomi Mi Smart Kettle łączy się ze smartfonem po Bluetooth. Wymusza to konieczność przebywania stosunkowo blisko, w przeciwnym razie połączenie się nie powiedzie. Warto też zaznaczyć, że wchodząc w opcje urządzenia w aplikacji Xiaomi Home za każdym razem musimy zaczekać około 5 sekund zanim smartfon „złapie” połączenie. Na początku pojawia się informacja, że urządzenie jest offline, jednak po chwili połączenie zostaje nawiązane. Potwierdzane jest to sygnałem dźwiękowym wydobywającym się z czajnika.

Xiaomi Mi Smart Kettle z włączoną aplikacją na smartfonie / fot. Kacper Żarski

Aplikacja do obsługi ma sporo funkcji, jest jednak jedno duże „ale”…

Co nam daje aplikacja podłączona do Xiaomi Mi Smart Kettle? No trzeba przyznać, że opcji jest sporo! Od samego początku na samej górze pojawia się aktualna temperatura wody, która dynamicznie zmienia się i jest aktualizowana na żywo. Podczas gotowania szczególnie fajnie to wygląda, pojawia się bowiem ciekawie wyglądająca animacja unoszących się bąbelków. Stopniowo zmienia się także kolor tła.

Stanowczo więcej opcji jest do dostosowania przy klawiszu „Warm”. Możemy bowiem zdefiniować do jakiej temperatury ma zostać podgrzana woda. Możemy to zrobić za pomocą suwaka z podziałką co 5, od 40 do 90 stopni. Dostępne są także predefiniowane tryby dedykowane konkretnym napojom:

Nieco wyżej nad trybami mamy jeszcze jeden suwak. On z kolei odpowiada za czas, przez jaki woda ma być utrzymana w zdefiniowanej przez nas temperaturze. Możemy wybierać w czasach od 1 do 12 godzin z podziałką co pół godziny.

Jest to bardzo fajna opcja, która znajdzie wiele zastosowań. Najpewniej spore znaczenie może mieć to w przypadku małego dziecka w domu, któremu chcemy przygotować mleko szybko i w niemal każdym momencie. Sprawdzi się to też, jeśli lubimy mieć cały czas ciepłą wodę do herbaty lub wolimi pić nieco cieplejszą wodę (na przykład w temperaturze około 40 stopni).

Osobiście mocno doceniłem tę opcję podczas przechodzenia przeziębienia. W każdym momencie mogłem zdjąć czajnik i nalać do kubka wodę o temperaturze idealnej do natychmiastowego wypicia. Bez czekania na podgrzanie, bez czekania na ochłodzenie się wody. Fajna sprawa!

Ciekawą opcją jest też możliwość wyboru, w jaki sposób będzie podgrzewana woda. Może to odbyć się w taki sposób, że najpierw woda zostanie zagotowana a następnie stopniowo schładzana do ustalonej temperatury. Znaczy się, nie do końca schładzana – Xiaomi Mi Smart Kettle sam z siebie nie chłodzi wody. To bardziej na zasadzie czekania aż woda sama ostygnie. Drugą opcją jest podgrzanie tylko do wybranej wartości, bez wcześniejszego gotowania.

I tak analizując funkcje aplikacji to wszystko… Brakuje mi jednej, bardzo istotnej opcji – możliwości automatycznego lub chociaż zdalnego włączania gotowania wody. Myśląc na początku o inteligentnym czajniku miałem nadzieję, że pozwoli mi on na trochę automatyzacji. Przykładowo:

No szkoda, że takiej opcji tu nie ma. Nie sądzę że to kwestie bezpieczeństwa, skoro Xiaomi Mi Smart Kettle ma wbudowane czujniki minimalnej ilości wody wyłączające czajnik podczas podgrzewania w trybie „Warm”, gdy będzie jej już za mało. To raczej ograniczenia oprogramowania, których nie rozumiem. Z opcją planowania i zdalnego sterowania byłby to inteligentny czajnik w pełnej krasie. Aktualnie jakiś niedosyt zostaje.

Podsumowanie

Xiaomi Mi Smart Kettle kosztuje niecałe 200 złotych. Nie oszukujmy się, że często dobry czajnik bez opcji smart potrafi tyle kosztować. Uważam więc, że jego zakup był dobrą decyzją. Szczególnie, że całość wygląda elegancko, jest świetnie wykonana i świetnie sprawdza się do podgrzewania wody. Trwa to stosunkowo krótko, grzałki nie są głośne, a zastosowana konstrukcja pozwala na bezproblemowe nalewanie wody bez kapania, nie ma też problemów z kamieniem czy rdzą.

Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Mam Xiaomi Mi Smart Kettle od roku. Wcześniej korzystałem z taniego czajnika z marketu, gdzie jednak zmiana smaku wody na mało naturalny, z posmakiem tworzywa sztucznego, była niestety odczuwalna. Tutaj tego w ogóle nie ma.

Jak jednak na inteligentny czajnik przystało, Xiaomi Mi Smart Kettle, poza podstawową funkcjonalnością, ma także kilka fajnych opcji dostępnych z poziomu smartfona. Możliwość zdefiniowania temperatury podgrzewania wody, wybrania trybu osiągania tej temperatury czy możliwość utrzymywania ciepłej wody nawet przez 12 godzin to genialne, faktycznie przydatne opcje. Jest też wskazywanie bieżącej temperatury wyglądające bardzo fajnie podczas gotowania. Jednak to już traktuję jako taka ciekawostka i miły dodatek, a nie jakaś kluczowa funkcja.

Termometr w Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski

Strasznie ubolewam, że Xiaomi Mi Smart Kettle nie ma opcji chociaż planowania uruchomienia gotowania o określonej godzinie. Wtedy byłby to czajnik idealny, spełniający moje wszelkie wymagania. W obecnej formie mogę powiedzieć, że to po prostu świetny czajnik z kilkoma ciekawymi funkcjami i świetnie wyglądającą, solidną obudową. Nie jest to jednak takie „smart”, jak początkowo się spodziewałem.

Polecam więc Xiaomi Mi Smart Kettle, jeśli szukacie po prostu dobrego, sprawdzonego czajnika. Jeśli liczyliście jednak na możliwość włączenia gotowania czy chociaż podgrzania wody z poziomu smartfona to nie ma sensu, tu takiej opcji nie ma.

Dajcie znać, co Wy myślicie o Xiaomi Mi Smart Kettle. Spełniłby Wasze oczekiwania, czy podobnie jak ja oczekiwalibyście czegoś więcej? Czekam na Wasze opinie w komentarzach!

Xiaomi Mi Smart Kettle / fot. Kacper Żarski
Xiaomi Mi Smart Kettle – recenzja czajnika, który nie jest aż taki „smart”, jak mógłby być
Wnioski
Xiaomi Mi Smart Kettle to ciekawy czajnik z kilkoma "smart" opcjami. Niestety funkcjonalność nie jest aż tak rozbudowana, jak można byłoby się spodziewać. Mimo to jest to solidna propozycja ładnego, dobrze wykonanego czajnika, a obsługa aplikacji jest jedynie miłym dodatkiem.
Ocena czytelnika0 głosów
0
Zalety
Ładna obudowa
Solidne wykonanie
Szybkie gotowanie wody
Dotykowa obsługa
Dodatkowe funkcje w aplikacji
Wady
Mało rozbudowana funkcjonalność - potencjał nie jest w pełni wykorzystany
8.5
Ocena
Exit mobile version