Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)

Recenzja Samsung The Frame LS03. Telewizor, który zmienia się w obraz

8.7
Ocena

Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) to telewizor, który w prosty sposób zmienia się w obraz. Jest to możliwe dzięki zaimplementowaniu „Trybu sztuki”, dodaniu matowej matrycy czy możliwości doczepienia ramek w różnych wzorach i kolorach. Czy to jednak wystarczy, żeby był to sprzęt warty uwagi? Jak się sprawdza w codziennych zastosowaniach? Zapraszam na test.

Wideorecenzja

Obudowa i akcesoria

W pudełku, poza samym telewizorem, oczywiście znajdziemy nóżki do postawienia telewizora, na przykład na komodzie. Poza tym mamy tutaj zasilacz, jednak nie jest to przewód podłączany do telewizora, tylko do specjalnego urządzenia One Connect, o którym nieco później. W zestawie mamy też pilot, zaślepki i uchwyty do przewodu, a także dokumenty, instrukcje i kartę gwarancyjną.

Poza tym jest też wspomniana skrzyneczka One Connect, która zawiera w sobie wszystkie złącza do podłączania różnych urządzeń do telewizora. Mamy też sam przewód łączący skrzyneczkę One Connect z telewizorem. Ostatni element jest dość zaskakujący, ponieważ w zestawie umieszczono uchwyt do mocowania na ścianie wraz ze wszystkimi akcesoriami. Są więc śrubki i naklejki ułatwiające montaż, więc mamy tutaj praktycznie wszystko, co tylko może nam się przydać w codziennym użytkowaniu.

Sam telewizor ma bardzo prostą budowę. Na tyle tak naprawdę nie znajdziemy zbyt wielu elementów. Jest tylko miejsce na przewód do modułu One Connect, a także jedno USB typu C, na przykład do podłączenia kamerki. Poza tym bardziej na dole mamy fizyczny włącznik, a także mały joystick, pozwalający na sterowanie podstawowymi funkcjami telewizora.

Na dole mamy miejsce na zamontowanie nóżek na jednej z dwóch wysokości. Mocujemy je poprzez wsunięcie od spodu, a odpowiednie zaczepy klinują się na wybranym przez nas poziomie. Ostatnie elementy to wyżłobienia na przewody a także dziurki do zamocowania uchwytu, który będzie wisiał na ścianie.

Telewizor Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) od przodu ma wąskie ramki. Całość wygląda naprawdę bardzo ładnie i prezentuje się nowocześnie. Dodatkowo warto wiedzieć, że seria The Frame wyróżnia się tym, że możemy zamocować tutaj różne ramki, które będą urozmaicały wygląd telewizora. Gdy powiesimy go na ścianie, całość ma wyglądać maksymalnie jak obraz, co tylko takie ramki będą potęgowały.

To, co mi się jednak najbardziej spodobało w tym telewizorze, to fakt, że mamy tutaj matowy wyświetlacz. Jest on naprawdę rewelacyjny, nic się nie odbija nawet w bardziej słoneczne dni. Wszystko jest megaczytelne i po prostu oglądanie na takiej matrycy jest czystą przyjemnością. Ekran został wykonany w technologii QLED, ma częstotliwość odświeżania na poziomie 120 Hz i rozdzielczość 3840 x 2160 pikseli. Mój egzemplarz ma 55 cali, dostępne są jeszcze wersje w rozmiarze 42, 50, 65, 75 oraz 85 cali.

Oznacza to, że na ekranie mamy bardzo wyraziste kolory, rewelacyjne kąty widzenia i, szczerze mówiąc, jest to najlepszy obraz, jaki kiedykolwiek widziałem na telewizorze. Ta matowa powłoka na pewno to trochę tutaj podkreśla, bo też kolory nie są tak bardzo przekłamane, gdy np. słońce mocniej zaświeci.

Przewód do skrzynki One Connect, tak jak już wspomniałem, wkładamy z tyłu telewizora i mocujemy zaczepami. Jest on bardzo cieniutki i nie rzuca się w oczy. Założeniem jest to, że do telewizora podłączamy ten jeden mały kabelek, a cała reszta jest podłączona już do zewnętrznej skrzynki. Tak więc nie będzie nam zwisało mnóstwo przewodów z telewizora, będzie to tylko właśnie ten jeden przewód, a wszystko inne będzie już przy skrzyneczce One Connect.

Poza miejscem na podłączenie zasilacza, w module One Connect mamy też oczywiście złącze, które łączy się z telewizorem. Poza tym są 4 gniazda HDMI, w tym jedno dedykowane do konsoli. Są także miejsca na podłączenie anteny, jest też gniazdo internetowe, a także cyfrowe wyjście audio. Na boku znajdziemy też USB, dzięki czemu możemy podłączyć jakieś zewnętrzne urządzenia, a także np. jakieś dyski zewnętrzne.

Konfiguracja i pilot do Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH)

Po podłączeniu wszystkich przewodów, możemy zacząć konfigurację urządzenia. Całość może być naprawdę bardzo prosta, szczególnie, jeżeli skorzystamy z aplikacji Smart Things, którą instalujemy na swoim smartfonie. Wtedy krok po kroku będziemy prowadzeni przez całą konfigurację i większość rzeczy przeniesie się automatycznie.

Alternatywnie możemy skorzystać z konfiguracji za pomocą pilota. Wtedy też każdy krok będzie wyświetlał nam się na ekranie telewizora, więc konfiguracja nie powinna być zbyt trudna. Będziemy pytani o łączność z siecią, możemy zalogować się na konto Samsung, musimy też zaakceptować parę zgód. Na końcu możemy od razu skonfigurować pilot, żeby sterował nie tylko naszym telewizorem, ale także dekoderem.

Jeśli chodzi o pilota dołączanego do telewizora Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH), to też jest on mocno przemyślany i ma kilka ciekawych funkcji. Przede wszystkim jest bardzo minimalistyczny i ma tylko kilka klawiszy. Mimo to całość jest bardzo funkcjonalna. Pilot łączy się za pomocą modułu Bluetooth, dzięki czemu nie musimy celować bezpośrednio do telewizora podczas klikania – całość będzie odbywało się bezprzewodowo.

Jeśli chodzi o poszczególne elementy, jakie tutaj znajdziemy, to od góry jest klawisz włączający i wyłączający telewizor. Zaraz obok niego jest mikrofon, a pod nim – klawisz, który uruchamia wypowiadanie komend głosowych. Po lewej stronie mamy klawisz z ustawieniami lub wywołujący panel, pozwalający na korzystanie z dodatkowych funkcji w dekoderze. Z prawej strony jest z kolei klawisz do uruchomienia dwóch źródeł obrazu jednocześnie.

Kolejne są przyciski do nawigacji wraz z klawiszem ok. Na środku mamy też klawisze „Wstecz”, „Home” oraz klawisz „Play/Pauza”. Niżej są przyciski do zmieniania głośności i programów. Bardzo ciekawe jest rozwiązane to, że są to takie jakby małe joysticki, które działają po delikatnym przesunięciu w górę i w dół. Wciskając je też zyskamy dostęp do dodatkowych funkcji – przy głośności będzie to wyciszenie, a przy zmianie programów – uruchomi się lista dostępnych kanałów.

Ostatnie cztery klawisze pozwalają na uruchomienie stron WWW, Netflixa, Amazon Prime Video oraz Disney+. Na samym dole jest jeszcze logo producenta. Zaskoczyć w obudowie pilota może złącze USB typu C. Za jego pomocą będziemy ładować pilota po wyczerpaniu baterii. Jeszcze bardziej niespodziewane jest to, co znajdziemy na drugiej stronie. Jest to zintegrowany panel słoneczny, za pomocą którego również możemy ładować całość, przez co korzystanie z tego USB może stać się w ogóle niepotrzebne!

Funkcjonalność aplikacji Smart Things

Poza tym pilotem, telewizorem możemy sterować przy pomocy smartfona. Do tego przyda się aplikacja Smart Things (dostępna na Androida oraz iOS). Na początku warto wiedzieć, że system, który znajdziemy w telewizorze, to Tizen. Nie mamy tutaj bardziej popularnego Androida TV, tylko właśnie autorski system Samsunga. Przez to nie połączymy się w aplikacji Google Home, żeby sterować naszym telewizorem.

Okazuje się jednak, że aplikacja Smart Things jest nieco bardziej rozbudowana niż to, co mamy w Google Home. Na samym początku możemy już włączyć i wyłączyć telewizor, co w przypadku Android TV nie zawsze jest takie oczywiste. Niemal w każdym telewizorze możemy wyłączyć ekran, ale z włączeniem bywa już różnie.

Poza tym od góry mamy lupę, za pomocą której możemy skorzystać z wyszukiwarki. Jest też klawisz z pilotem i podpisem „Zdalny”, który pozwala na sterowanie całym telewizorem. Dostępny jest tu touchpad, mamy też wszystkie klawisze, takie same jak na pilocie. Dodatkowo jest chociażby klawiatura numeryczna czy dodatkowe opcje przydatne przy dekoderze. Z ekranu głównego zmienimy od razu głośność, możemy też włączyć poszczególne aplikacje za pomocą kilku ikonek wyświetlanych w aplikacji.

Niżej mamy „Tryb sztuka”, gdzie możemy wybrać obrazy, które będą wyświetlały się na telewizorze. Poza tym możemy uruchomić inteligentną kalibrację, która automatycznie dostosowuje obraz, żeby wrażenia z oglądania materiałów były jak najbardziej satysfakcjonujące. Na samym dole jest jeszcze udostępnianie aparatu. Polega to na tym, że bezprzewodowo możemy udostępnić kamerę z telefonu, żeby chociażby na dużym ekranie rozmawiać z kimś przez różne komunikatory.

W prawym górnym rogu znajdziemy jeszcze dodatkowe opcje. Mamy tutaj możliwość uruchomienia od razu ekranu lustrzanego, czyli wyświetlenia na telewizorze wszystkiego tego, co pokazujemy na telefonie. Mamy też ustawienia „Trybu sztuka”, czyli jakie będą kolory, jasność czy jak długo całość będzie się wyświetlała, a także proste logowanie, gdzie w szybki sposób możemy połączyć się ze Spotify. Możemy również edytować nazwę urządzenia, uaktualnić swoje dane czy podejrzeć informacje o sprzęcie.

Ciekawostką jest też to, że gdy uruchomimy jakieś zdjęcie na telefonie, możemy je w prosty sposób udostępnić na telewizor. Jeżeli tylko smartfon ma wbudowany moduł NFC, wystarczy przyłożyć go do górnej części prawej krawędzi telewizora, a obraz automatycznie się wyświetli. To też fajny dodatek, który jak najbardziej może się przydać.

Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)
Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)

System w Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH)

Tak jak już wspomniałem, Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) działa pod kontrolą systemu operacyjnego Tizen. Przechodząc przez cały interfejs, od góry mamy opcje prywatności, gdzie znajdziemy wszelkie warunki, które możemy sobie podejrzeć w każdym momencie. Dalej jest „Szukaj”, czyli po prostu wyszukiwarka – możemy dzięki niej znaleźć różne treści, takie jak filmy czy aplikacje. Aby to zrobić, możemy wpisać konkretną frazę za pomocą pilota. Jest też możliwość wypowiedzenia ich głosowo czy skorzystania z aplikacji na smartfona.

Trzecia zakładka to „Sztuka”, gdzie mamy różne obrazy, które możemy sobie wyświetlać na ekranie telewizora. Część z nich jest darmowa, ale też sporo jest płatnych. No i, trzeba przyznać, że takie obrazy stosunkowo dużo kosztują. Zazwyczaj cena wynosi powyżej 80 złotych za jeden obraz, co wydaje mi się dość wygórowaną kwotą. Na szczęście mamy też różne abonamenty, które możemy sobie tutaj wykupić, żeby uzyskać dostęp do różnych treści.

To, co mi się jednak bardzo rzuciło w oczy, to fakt, że nie wszystko zostało do końca przetłumaczone. Wymaga to dopracowania, ponieważ takie połączenie w niektórych miejscach języka polskiego i angielskiego, szczególnie przy treściach, za które dodatkowo musimy zapłacić, nie wygląda zbyt dobrze. Kolejna zakładka to „Pliki”, czyli taki ekran główny ze wszystkimi najważniejszymi funkcjami.

Pierwsza funkcja to „Apps”, czyli, po prostu, programy do pobrania. Jest ich tutaj całkiem sporo i na pewno są wszystkie najbardziej popularne, które na co dzień będziemy używać. Na pewno jednak całość nie jest aż tak rozbudowana, jak w przypadku Android TV. Dalej w tej zakładce z plikami możemy uruchomić dekoder, a także różne pobrane aplikacje. Jest też przeglądarka internetowa, a niżej propozycje z różnych programów, które mamy pobrane do pamięci telewizora.

Następna zakładka to menu, gdzie mamy różne ustawienia i możliwość kompleksowego sterowania naszym sprzętem. Ciekawostką jest na pewno to, że są dostępne inteligentne tryby dostosowywania dźwięku i obrazu, czyli wszystko dostosowuje się za pomocą sztucznej inteligencji, która sama określi, jakie parametry obrazu i dźwięku będą dla nas optymalne. W tym menu znajdziemy też ustawienia sieciowe czy wyszukiwanie różnych programów telewizyjnych.

Jest też pomoc techniczna czy możliwość wyświetlania połączonych urządzeń. Mamy tutaj też także „Multi view”, w którym możemy uruchomić dwa obrazy na ekranie z różnych źródeł. Niestety, jest to dość ograniczone i pozwala na uruchomienie obrazu tylko z tych sprzętów, które podłączymy do modułu One Connect, poza tym może być to YouTube, telewizja, Internet, a także treści udostępnione z telefonu. Z innych aplikacji takiego dzielonego widoku nie uzyskamy.

Działanie w praktyce

Trzeba przyznać, że Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) działa dobrze, stabilnie oraz zazwyczaj szybko. Chociaż, ku mojemu zaskoczeniu, niekiedy zdarzają się jakieś drobne problemy, które utrudniają korzystanie z urządzenia. Dotyczą one jednak zewnętrznych aplikacji, a nie typowo systemu Tizen.

Czterokrotnie chociażby miałem problem z Netfliksem, który nie chciał się włączyć – pomagało dopiero ponowne zainstalowanie aplikacji. Dodatkowo Disney+ czasem przestaje wyświetlać kolejne odcinki lub po prostu nie pozwala uruchomić jakiegoś serialu. Jest czarne pole z tytułem i klawiszami do sterowania materiałem, ale nic więcej. Wyłączenie i ponowne włączenie pomagają, ale na dłuższą metę może być to po prostu uciążliwe. Obsługa systemu wydaje mi się nieco mniej intuicyjna niż w przypadku Android TV, jednak jest to już moja osobista opinia.

Na pewno jednak telewizor świetnie sprawdza się do oglądania jakichkolwiek treści. Ten obraz robi mega dobre wrażenie. Ponownie podkreślę matową powłokę, która robi tu świetną robotę i rewelacyjnie sprawdza się w słoneczne dni. Przesiadka na błyszczący ekran telewizora po zakończonych testach Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) jeszcze bardziej uświadomiła mi, jak fajnie jest mieć takie matowe wykończenie.

Głośniki też są okej, chociaż niekiedy może głębia mogłaby być nieco większa. Jest przyzwoicie, ale spodziewałem się nieco lepszych efektów, szczególnie biorąc pod uwagę cenę. Przy korzystaniu na stałe z tego modelu, pewnie zdecydowałbym się na dopełnienie zestawu audio – np. soundbara.

Podsumowanie

Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) w wersji 55-calowej kosztuje w okolicy 8000 złotych. Jest, to moim zdaniem, trochę sporo jak za telewizor o takiej przekątnej. Jestem jednak w stanie zaakceptować tę cenę, biorąc pod uwagę możliwości tego sprzętu i, przede wszystkim, jakość obrazu, jaką oferuje. Dodatkowo ta matowa powłoka też nie jest zbyt popularna w telewizorach, a jest ona naprawdę świetnym dodatkiem, idealnie sprawdzającym się na co dzień.

Całość wygląda ładnie, mamy też dodatkowe ramki urozmaicające wygląd, które możemy dokupić oddzielnie. Świetny jest też ten moduł One Connect, który sprawia, że tak naprawdę mamy tylko jeden cienki przewód, mało widoczny dla oka. Wszystko inne, z czego chcemy korzystać, podłączamy już do zewnętrznego modułu, który możemy sobie oddalić od samego telewizora.

Zaskakujące na pewno też jest to, że mamy tutaj bogaty zestaw sprzedażowy. Jest chociażby uchwyt do zamocowania całości na ścianie, co moim zdaniem też jest sporym wyróżnikiem. Poza tym mamy świetnego pilota, który jest funkcjonalny, ładny i praktyczny. Jest też ciekawy gadżet w postaci panelu słonecznego, co sprawia, że praktycznie tego pilota też nie będziemy musieli ładować czy chociażby wymieniać baterii.

Szkoda jedynie, że system ma kilka niedopracowań w postaci braku tłumaczenia niektórych elementów. Niektóre programy też nie są w pełni zoptymalizowane pod system Tizen, co może przeszkadzać w codziennym korzystaniu z urządzenia. Jest za to bardziej rozbudowana aplikacji z funkcjami, których na próżno szukać na Android TV w połączeniu z Google Home.

Tak więc ogólnie myślę, że ten telewizor jest ciekawą propozycją. Jeżeli tylko cena Was nie przeraża, uważam, że śmiało można brać ten sprzęt. Sprawdzi się w wielu wnętrzach, szczególnie, jeżeli będzie stał w jakimś bardziej nasłonecznionym miejscu, gdzie ta matowa matryca sprawdzi się rewelacyjnie!

A co Wy myślicie o Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH)? Kupilibyście go? Czy szukalibyście czegoś innego? Dajcie znać w komentarzach!

Samsung The Frame LS03 (QE55LS03BAUXXH) / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)
Recenzja Samsung The Frame LS03. Telewizor, który zmienia się w obraz
Zalety
Matowy ekran (!!!)
Świetny obraz
Elegancka obudowa
Bogaty zestaw sprzedażowy z uchwytem na ścianę
Wygodny i intuicyjny pilot
Funkcjonalna aplikacja
Moduł One Connect
Wady
Problemy z niektórymi aplikacjami
Nie do końca przetłumaczony system
8.7
Ocena