Ezviz DL01S / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)

Recenzja elektronicznego zamka Ezviz DL01S. Niewykorzystany potencjał

Ezviz DL01S to elektroniczny zamek zapowiadający się naprawdę nieźle. Prosty montaż, rozbudowana aplikacja, opcjonalna łączność WiFi czy kilka innych dodatkowych akcesoriów. Praktyka pokazuje jednak, że tak kolorowo nie jest…

Wideorecenzja

Zawartość opakowania i obudowa

Po otworzeniu opakowania znajdziemy zestaw praktycznie wszystkich elementów potrzebnych do montażu i obsługi urządzenia. Są to:

  • zamek Ezviz DL01S,
  • instrukcja obsługi,
  • dwie metalowe płytki, które montujemy na wkładce, w zależności od jej rodzaju,
  • klucz imbusowy oraz mini śrubokręt do montażu,
  • płytka z magnesem, która wykrywa czy drzwi są zamknięte,
  • baterie zasilające urządzenie.

Od przodu zamka Ezviz DL01S mamy pokrętło, za pomocą którego fizycznie możemy odryglowywać czy ryglować wkładkę. Ma ono delikatnie większy opór niż inne tego typu zamki, dlatego wygodniej będzie nam korzystać z klawisza od góry do elektronicznej zmiany stanu zaryglowania.

Od dołu jest mały przycisk, który pozwala na zdjęcie klapki. W taki sposób możemy łatwo dostać się do baterii. Są tu także miejsca na przykręcenie śrub do wcześniej zamontowanej płytki montażowej. W wewnętrznej części mamy jeszcze miejsce na włożenie klucza. Jest tam bowiem cały silnik, który będzie się obracał podczas pracy urządzenia.

Całość została wykonana z tworzywa sztucznego. Wygląda to całkiem rozsądnie, chociaż w dotyku czuć, że nie jest to sprzęt z najwyższej półki cenowej.

Konfiguracja i montaż zamka Ezviz DL01S

Najważniejsze podczas montażu jest ustalenie czy nasza wkładka jest kompatybilna z zamkiem. Ważne jest to, żeby zapewniała działanie z dwóch stron jednocześnie. Od wewnętrznej strony umieszczamy bowiem na stałe klucz, który będzie się obracał podczas pracy zamka. Od zewnętrznej strony, żeby zachować cały czas możliwość otwierania zamka za pomocą klucza, też musi się bez problemu obracać.

Są to tak zwane wkładki z bezpiecznym sprzęgłem. Rzadko, ale czasami, w niektórych drzwiach, można spotkać je od razu w drzwiach. Jeżeli jej nie mamy, to są dwie możliwości. Albo wymieniamy wkładkę na taką z bezpiecznym sprzęgłem, albo ewentualnie możemy dokupić wkładkę dedykowaną od Ezviz.

Wyróżnia się ona tym, że poza standardową wkładką, mamy jeszcze dodatkowe dystanse, które pozwalają na dostosowanie długości, w zależności od grubości naszych drzwi. Wystarczy połączyć kilka modułów ze sobą, następnie skręcić całość dołączonym kluczem, a potem wymontować starą wkładkę i wmontować na jej miejsce nową.

W kolejnym kroku montażu zamka przymierzamy, która metalowa nakładka będzie pasowała do naszej wkładki. Jeżeli wkładka odstaje od drzwi na mniej niż 3 mm, zastosujemy blaszkę z oznaczeniem A. Jeżeli natomiast odstaje na więcej niż 3 mm, to możemy zastosować wkładkę B. Wtedy zamiast przyklejania całości do drzwi, możemy blaszkę przykręcić za pomocą śrub.

Po jej przykręceniu umieszczamy klucz w drzwiach. Następnie zakładamy na całość urządzenie, a na koniec wkładamy baterie. Wtedy możemy przejść do konfiguracji w aplikacji.

Do tego przeznaczona jest aplikacja Ezviz, dostępna na Androida oraz iOS. W prawym górnym rogu przechodzimy do sekcji dodawania sprzętu. Skanujemy kod QR, który jest dostępny pod klapką baterii – wtedy od razu pojawi się informacja o dodawanym urządzeniu. Potem będziemy prowadzeni krok po kroku.

Na początku musimy przytrzymać przez około trzy sekundy klawisz w górnej części obudowy, by uruchomił się tryb parowania. Następnie wpisujemy kod, który jest dostępny pod tą klapką baterii na naklejce. Czekamy chwilę na nawiązanie połączenia, a w kolejnym kroku ustawiamy kod, który będzie potrzebny, żeby dostać się do wszelkich opcji zarządzania zamkiem.

Po tym w aplikacji wybieramy, czy zastosowaliśmy zamek na wkładce z zapadką czy też bez (zamek może bowiem odciągać zapadkę, żeby nie było potrzeby naciskania na klamkę przy otwieraniu drzwi). Następnie rozpocznie się już ostateczna kalibracja, podczas której zamek obróci się w jedną i drugą stronę, żeby dostosować liczbę obrotów, w zależności od tego, jak daleko obraca się nasza wkładka.

Po kalibracji mamy już gotowe urządzenie do użytku. Ewentualnie w ustawieniach możemy przejść jeszcze do instalacji i kalibracji czujnika otwarcia i zamknięcia, żeby móc zweryfikować nie tylko, czy wkładkę jest zamknięta, ale także czy zamknięte są drzwi.

Funkcjonalność aplikacji

Na samej górze mamy informację, czy wkładka jest zaryglowana, czy też nie. Możemy także odblokować lub zablokować ją, jeśli jesteśmy w zasięgu Bluetooth. Niżej sprawdzimy poziom naładowania baterii, a oprócz tego możemy udostępnić zamek innym osobom. Na dole znajdziemy jeszcze informacje na temat zdarzeń, które zadziały się na zamku. Jest to taki dziennik otwarcia czy zamknięcia drzwi, jednak mam wrażenie, że nie do końca działa, ponieważ osobiście w historii nie mam praktycznie żadnych rekordów.

Ezviz DL01S / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)
Ezviz DL01S / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)

W prawym górnym rogu jest Ikona ustawień. Tam zmienimy nazwę, możemy też zmienić tryb połączenia Bluetooth, gdzie do wyboru mamy tryb dużej szybkości (telefon bardzo szybko będzie odblokowywał zamek, nie później niż w ciągu sekundy po wywołaniu tej opcji w aplikacji), tryb średniej szybkości (wywoływanie odblokowania zamka w ciągu 3 sekund) oraz tryb małej szybkości (na odblokowanie musimy zaczekać około 5 sekund, ale wtedy czas pracy po jednym ładowaniu jest najwyższy).

Niżej mamy informacje o możliwości powiązania bramki, o której w dalszej części tekstu. Mamy także możliwość odblokowywania zdalnego, chociaż jest to trochę na wyrost… ponieważ chodzi tu o to, że możemy dodać dwa akcesoria, takie jak klawiaturę do wprowadzania haseł czy czytnik do kart, które umożliwią otwarcie zamka bez sięgania po telefon. Niestety, tych akcesoriów osobiście nie testowałem, więc mogę tylko przypuszczać, jak to działa.

Niżej możemy skalibrować zamek, jeżeli coś nie działałby poprawnie, możemy także zmienić ustawienia czujnika otwarcia czy zamknięcia. Do tego mamy dane o baterii, a także ustawienia zabezpieczeń, gdzie ustalimy harmonogram blokowania. To też jest mało rozbudowane, bo tak naprawdę możemy tylko wybrać po ilu sekundach od otwarcia zamka wkładka zostanie ponownie zaryglowana. Do wyboru mamy od 5 do 30 sekund.

Ewentualnie, gdy mamy ustawiony harmonogram blokowania, możemy przytrzymać klawisz od góry przez 3 sekundy, żeby zamek się nie blokował, co przyda się na przykład podczas wnoszenia większych zakupów. Następny jest tryb prywatny, który dezaktywuje możliwość otwierania drzwi za pomocą aplikacji i zostaje wtedy tylko korzystanie z klucza.

Ciekawostką jest także możliwość zablokowania dostępu do urządzenia, jeżeli w ciągu 5 minut pięciokrotnie odblokowanie zamka się nie powiedzie. Wtedy przez 3 minuty za pomocą smartfona już nie odblokujemy drzwi. Przedostatnia opcja to zapisywanie kodu zarządzania, czyli przypisanie autoryzacji dla danego urządzenia, żeby każdorazowo, przed zamknięciem czy otwarciem drzwi nie trzeba było wpisywać kodu. Ostatnia jest możliwość zmienienia tego kodu.

Bramka WiFi do zdalnego dostępu do zamka

Standardowo zamek łączy się wyłącznie po Bluetooth. Możemy jednak dokupić bramkę, która sprawi, że do urządzenia dodamy łączność WiFi. Będzie ona takim hubem łączącym się do zamka po Bluetooth, a jednocześnie za pomocą WiFi z Internetem. Wtedy zyskamy zdalniy dostęp do zamka, który niestety nie jest zbyt rozbudowany.

Ogranicza się to wyłącznie do tego, żeby wyświetlać informacje o tym, czy zamek jest zamknięty, czy otwarty. Dodatkowo sprawdzimy poziom naładowania baterii. I to tyle… Przede wszystkim brakuje możliwości zdalnego otwierania czy zamykania, tak jak ma to miejsce w przypadku innych elektronicznych zamków, które możemy zamontować na drzwiach.

Tu niestety te opcje są mocno ograniczone. Jeżeli nie jesteśmy na kilka metrów od zamka, to totalnie nic nie zrobimy. Uniemożliwia to nie tylko otwieranie komuś drzwi, jeżeli jesteśmy poza domem, ale także nie ma opcji z zamknięcia ich, jeżeli wyszlibyśmy z domu i zapomnieliśmy zamknąć zamek. Wtedy tylko podejrzymy, że coś jest nie tak, ale i tak będziemy musieli się wrócić do domu, żeby taki zamek zamknąć.

Jak dla mnie mija się to totalnie z celem. Zamek w taki sposób jest pozbawiony jednej z najważniejszych funkcji. Brakuje mi też możliwości opóźnionego zamknięcia drzwi po dłuższym wciśnięciu czy po kilkukrotnym wciśnięciu klawisza na obudowie tego zamka, tak jak ma to miejsce w przypadku zamków Tedee oraz Nuki. Wychodząc z domu moglibyśmy tylko wcisnąć ten klawisz, żeby wywołać automatyczne zamknięcie. Bo tutaj wygląda to tak, że musimy albo korzystać z harmonogramów automatycznego zamknięcia, albo zaryglować zamek za pomocą smartfona lub fizycznego klucza.

Podsumowanie

Szczerze mówiąc, mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony zamek Ezviz DL01S jest stosunkowo tani w porównaniu do konkurencji, bo za taki już „wypasiony” pakiet, nie tylko z zamkiem, ale także bramką oraz klawiaturą do odblokowywania za pomocą kodu PIN i przy użyciu kart, zapłacimy na pewno nie więcej niż 1000 złotych. No kusi!

Urządzenie po Bluetooth działa dobrze, pozwala na łatwe otwieranie czy zamykanie bez konieczności sięgania po klucze. Dodatkowo mamy harmonogramy automatycznego zamykania. Po otwarciu są także przydatne powiadomienia, z których możemy dowiedzieć się nieco o aktualnym stanie urządzenia.

Z drugiej strony jednak sporo brakuje. Przede wszystkim nie mamy możliwości zdalnego otwierania czy zamykania. Poza możliwością podglądu, za dużo tutaj już nie zrobimy. Dodatkowo nie ma bardziej rozbudowanych funkcji, na przykład automatycznego otwierania po przybliżeniu się do zamka. Musimy więc wykonać kilka kliknięć, znajdując najpierw aplikację, przechodząc do konkretnego urządzenia i przeciągając palcem, żeby odblokować drzwi i dostać się do mieszkania.

Nie za dużo możemy zrobić też z tym klawiszem od góry, tu też potencjał nie został w pełni wykorzystany. Mógłby on przecież służyć do opóźnionego zamknięcia drzwi, co sprawdzi się wychodząc z domu. Tak więc ogólnie, sprzętowo Ezviz DL01S jest bardzo okej. Jednak funkcjonalnie, według mnie, jest sporo do poprawy.

A co Wy sądzicie o takim zamku? Czy u Was by się sprawdził? Dajcie znać w komentarzach.

Ezviz DL01S / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)
Recenzja elektronicznego zamka Ezviz DL01S. Niewykorzystany potencjał
Zalety
Prosty montaż
Bezproblemowe otwieranie czy zamykanie po Bluetooth
Możliwość skonfigurowania dodatkowych akcesoriów
Stosunkowo atrakcyjna cena
Wady
Brak zdalnego sterowania (tylko podgląd)
Brak bardziej zaawansowanych opcji (na przykład autootwieranie)
Niewykorzystany potencjał klawisza w obudowie
5.5
Ocena