Recenzja iRobot Roomba Combo – taniej hybrydy odkurzacza automatycznego i robota mopującego

8
Ocena

Większość osób, chcąc kupić robota sprzątającego, od razu myśli o firmie iRobot. Nic dziwnego – to bardzo popularne urządzenia, cieszące się niemałym zainteresowaniem. W większości iRobot oferuje osobno roboty odkurzające i mopujące. iRobot Roomba Combo to jednak mały wyjątek, który przetestowałem ze sporą ciekawością.

Wideorecenzja

Zawartość opakowania i wykonanie

Otwierając opakowanie z iRobot Roomba Combo, w zestawie znajdziemy zaskakująco sporo akcesoriów. Umieszczono tam bowiem:

Wow! iRobot Roomba Combo robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Tylu akcesoriów nie widziałem jeszcze w żadnym robocie sprzątającym, a na pewno nie w tej cenie. Poza elementami, z których będziemy na co dzień korzystać, mamy tu bowiem dwa zapasowe filtry, dwie dodatkowe ściereczki, a nawet wymienne szczotki boczne. Eliminuje to konieczność dokupowania wymiennych akcesoriów przez bardzo długi czas. Jedyne, czego tu nie znajdziemy na zmianę, to szczotka główna, montowana od spodu. Jej żywotność jest jednak zazwyczaj spora.

Nieźle oceniam też obecną w zestawie stację ładującą. Cieszy tu miejsce na umieszczenie nadmiaru przewodu. Dzięki temu nic nie będzie nam się plątało po podłodze, wszystko zostaje sprytnie schowane.

Obudowa iRobot Roomba Combo jest wykonana z czarnego i szarego tworzywa sztucznego. Całość została wykonana całkiem solidnie, nie mam tu żadnych zastrzeżeń. Analizując poszczególne elementy robota, od spodu znajdziemy miejsce na zamontowanie szczotek bocznych, jest tu także umieszczona szczotka główna w postaci wałka z włosiem. Szczotkę oczywiście można wyjąć po zwolnieniu zaczepów, co pozwoli ją łatwiej przeczyścić.

Zaskakujące jest jednak to, że ta szczotka główna jest tylko jedna. Jednym z wyróżników urządzeń z logo iRobot na obudowie było zawsze to, że od spodu były dwie rolki, które mają skuteczniej czyścić podłogi. Widać w modelu bardziej budżetowym producent musiał z tego zrezygnować.

Od spodu mamy jeszcze dwa koła napędowe z amortyzatorami, które pozwolą na przejeżdżanie przez progi. Z przodu jest skrętne kółko ułatwiające poruszanie, a obok niego dwa piny do ładowania. Z tyłu jest z kolei miejsce na zamocowanie nakładki do mopowania. Po bokach mamy także czujniki, które zapobiegają spadnięciu robota ze schodów.

Od góry mamy klawisz wywołujący pracę urządzenia oraz diody informacyjne i ikonę WiFi, informującą o stanie połączenia z siecią. Mamy tu także pokrywę unoszoną do góry, pod którą umieszczono pojemnik na nieczystości z zamontowanym filtrem HEPA oraz przyrząd do czyszczenia szczotki i pojemnika. Nad pojemnikiem jest jeszcze suwak do sterowania zasilaniem urządzenia, a obok umieszczono klawisz reset.

Od przodu jest zintegrowany ruchomy zderzak, który amortyzuje uderzenia w meble czy ściany. Na tyle jest z kolei drugi pojemnik o pojemności 300 ml, tym razem na czystą wodę potrzebną do pracy na mokro. Jest on sterowany elektronicznie, więc nie ma obawy, że podczas ładowania podłoga zostanie zalana.

Konfiguracja z aplikacją

Po wyjęciu urządzenia z opakowania możemy uruchomić odkurzacz, jednak chcąc uzyskać dostęp do pełnej funkcjonalności, musimy połączyć go ze smartfonem. W tym celu będzie nam potrzebny program iRobot Home, który można pobrać na Androida oraz iOS. Logujemy się lub zakładamy konto, a następnie przechodzimy do sekcji dodawania nowego sprzętu.

Na ekranie pojawią nam się urządzenia, które można połączyć w aplikacji. Wybieramy „Roomba”, a następnie „Roomba Combo”. Od razu pojawi nam się wtedy szczegółowa informacja na temat tego, jak można nawiązać połączenie. W skrócie wygląda to tak, że musimy postawić robota w pobliżu routera i go uruchomić, przesuwając suwak pod pokrywą. Gdy urządzenie będzie gotowe, z obudowy wydobędzie się sygnał dźwiękowy.

Następnie klikamy klawisz „Kontynuuj” na dole ekranu i ustalamy nazwę robota. Później wybieramy sieć, z którą iRobot Roomba Combo ma się połączyć. Ważną informacją jest tutaj to, że obsługiwane są wyłącznie sieci 2,4 GHz, a 5 GHz nie jest wspierane. Jak już wybierzemy odpowiednią sieć, to musimy podać hasło do naszego routera.

W następnym kroku w aplikacji pojawia się informacja o konieczności zrestartowania robota. W tym celu klikamy klawisz pod pokrywą, obok suwaka. Trzymamy go przez około sekundę, po tym czasie usłyszymy podwójny sygnał dźwiękowy.

Musimy wtedy potwierdzić w aplikacji, że nacisnęliśmy przycisk, a następnie przejść dalej. Wtedy zacznie się szukanie robota w pobliżu. Po chwili dostaniemy prośbę o zezwolenie na połączenie z robotem. Przez chwilę jeszcze będą przekazywane dane o naszym koncie i połączonej sieci do urządzenia. Po tym pokaże się krótki przewodnik po obsłudze i w sumie gotowe. Można sprzątać!

Funkcjonalność aplikacji

Po wejściu w aplikację od razu możemy sprawdzić poziom naładowania oraz kliknąć na ikonę Sprzątaj wszędzie, która uruchomi sprzątanie całego mieszkania. Możemy także utworzyć dodatkowe klawisze z ulubionymi trybami. Można w nich ograniczyć pracę urządzenia do określonego czasu (15, 30 lub 45 minut) oraz do przestrzeni (wybierając Spot Clean, które uruchomi odkurzanie w punkcie, w którym iRobot Roomba Combo się aktualnie znajduje). Takie same zmienne mamy do wyboru klikając w prawym górnym rogu na Nowe zadanie.

W związku z tym, że nie mamy tu skanerów laserowych czy kamer, nie mamy także mapy pomieszczeń. Nie skorzystamy więc ze sprzątania tylko w konkretnych pomieszczeniach, nie możemy też ograniczyć pracy robota, żeby nie wjeżdżał do którychś pokoi.

Pod ulubionymi czynnościami znajdziemy harmonogramy. Są one jednocześnie ciekawie rozbudowane i dość ubogie w ustawienia… Bogate, bo oprócz ustalenia dni i godzin możemy także ustawić tu automatyzację działania. Jeśli opuścimy obszar w okolicy swojego domu, może automatycznie uruchomić się sprzątanie. Do tego wykorzystywana jest lokalizacja rejestrowana w smartfonie. Poza tym można połączyć aplikację iRobot z usługami August, ecobee, My Leviton lub MyQ, które aktywują sprzątanie po zamknięciu drzwi, bramy garażowej czy zmianie temperatury na termostatach.

Z lokalizacją sprawdzałem – faktycznie automatyczne sprzątanie się aktywuje. W przypadku pozostałych opcji nie miałem takiej możliwości, niestety, nie posiadam żadnego z urządzeń z tych systemów. Automatyczne sprzątanie może uruchomić się w trybie domyślnym (sprzątanie całego mieszkania) lub Spot Clean. Możemy także wybrać, w które dni taka automatyzacja będzie się odbywała.

I tu przechodzimy do ograniczeń. Zwykłe harmonogramy mają bowiem spore ograniczenie. Jednego dnia możemy bowiem ustalić tylko jeden harmonogram sprzątania z cyklicznym powtarzaniem co tydzień. Brakuje tu opcji na przykład włączenia robota danego dnia dwukrotnie. Przydałyby się także jednorazowe harmonogramy bez cotygodniowego powtarzania.

Niżej w aplikacji mamy historię sprzątania z liczbą cykli i czasem trwania wszystkich oraz poszczególnych cyklów pracy. Dalej są wiadomości, chociażby z poradami, jak efektywnie korzystać z urządzenia.

Przedostatnia zakładka to Ustawienia robota, gdzie znajdziemy podstawowe informacje o sprzęcie, uruchomimy lokalizowanie robota (wydobędzie się z niego wtedy dźwięk) lub zmienimy sieć WiFi, do której urządzenie jest połączone. Możemy także przywrócić ustawienia fabryczne i usunąć urządzenie. Są także preferencje sprzątania, a tam siła odkurzania, ilość wody oraz tryb pracy.

iRobot Roomba Combo może współpracować z Google Home czy Amazon Alexa. Wystarczy dodać usługę iRobot i zalogować się na te same dane, które mamy w aplikacji. Urządzenie powinno pojawić się tu automatycznie, pozwalając na zarządzanie podstawowymi funkcjami. Z poziomu aplikacji, jak i głosowo, uruchomimy i zatrzymamy pracę robota czy wywołamy powrót do stacji ładującej.

Skuteczność sprzątania iRobot Roomba Combo

iRobot Roomba Combo bardzo dobrze radzi sobie ze sprzątaniem, pod warunkiem, że pomieszczenia nie są zbyt mocno skomplikowane. Na prostej przestrzeni robot świetnie odnajdzie się i wszystko dokładnie posprząta. Gdy jest więcej mebli i zakrętów, może to już być nieco bardziej utrudnione.

Jest tak dlatego, że iRobot Roomba Combo nie ma skanera laserowego czy chociaż kamerki, które pomogłyby się odnaleźć w pomieszczeniach. Nawigacja bazuje na żyroskopie, co nie jest zbyt precyzyjnym czujnikiem podczas sprzątania. Zdarza się, że w niektóre zakamarki robot nie wjedzie. Często miałem tak z kuchnią (robot często wjeżdżał tylko na wprost z przedpokoju, ale w lewo już nie skręcał) czy w sypialni po jednej stronie łóżka, gdzie jest jednak sporo zakrętów.

W moim mieszkaniu często zdarzało się, że podczas sprzątania wszystkich pokoi, czasami robot nie wracał do stacji po zakończonej pracy. Najlepsze jest to, że zawsze zatrzymywał się mniej więcej w tym samym miejscu, czyli przed szafą w sypialni. Wyskakiwał wtedy komunikat, że wystąpił problem z dokowaniem robota. Czasem po drugim lub trzecim włączeniu sprzątania udawało mu się wrócić do stacji, ale czasami zatrzymywał się przed szafą z rozładowaną baterią. Dodam, że wszystkie drzwi były otwarte, nie było żadnych przeszkód czy ograniczników.

Czasami zdarza się też, że robot potrafi rozpędzić się i solidnie uderzyć w przeszkody na drodze. Szczególnie jeśli obiekt przed robotem jest w ciemniejszym kolorze, to wzrasta prawdopodobieństwo uderzenia. Przy czarnych kuchennych meblach wychodziło to tak, że robot praktycznie cały czas się obijał na ich krawędziach.

Robot może pracować w dwóch trybach: w domyślnym trybie liniowym lub reaktywnym. Tryb liniowy polega na tym, że robot porusza się w linii prostej i przejeżdża kawałek po kawałku całą podłogę. W aplikacji znajdziemy informację, że jest to polecane w przypadku twardych podłóg jak kafelki czy drewno.

Tryb reaktywny z kolei jest polecany w domach ze znaczną ilością dywanów. Robot wtedy będzie przejeżdżał w losowych kierunkach, reagując na przeszkody na drodze. W praktyce jednak wygląda to tak, że iRobot Roomba Combo jeździ wtedy bardzo chaotycznie. Stanowczo bardziej do gustu przypada mi tryb liniowy i regularna jazda, jednak na pewno doceniam to, że w aplikacji mamy wybór tego, jak chcemy, żeby robot jeździł.

Robot najpierw jeździ na środku pomieszczeń, a potem przejeżdża wokół krawędzi ścian i mebli. O ile jazda środkiem jest standardowa i nie wyróżnia się względem innych robotów, to już przy krawędziach widać sporą dokładność. iRobot Roomba Combo przejeżdża bardzo powoli kawałek po kawałku, przez co każdy kąt jest dobrze wyczyszczony.

iRobot Roomba Combo ma dostępne dwa tryby ssania. W trybie standardowej mocy usuwane są wszystkie takie codzienne zabrudzenia. Za każdym razem widać w pojemniku trochę nieczystości, nawet jak wydaje nam się, że podłogi są czyste. Drugi tryb to Wysoka moc, który jest polecany do chodników i dywanów. Sprawdzi się także do większych zabrudzeń, na przykład jak coś nam się rozsypie.

I faktycznie, przy wyższej mocy robot świetnie sprząta podłogi, nawet bardziej zabrudzone. Do tego dobrze odkurza dywany, delikatnie unosząc włosie do góry, co pozostawia efekt wyczesania. Nie jest może on jakoś nadmiernie intensywny, ale włosie w szczotce jest na tyle miękkie, że też poddaje się pod wpływem dywanu. Najważniejsze jednak, że usunięte są śmieci.

W aplikacji do dyspozycji mamy też trzy tryby intensywności mopowania. Woda jest tu bowiem podawana w sposób elektroniczny, a za pomocą aplikacji możemy dostosować jej ilość. Różnice między poziomami są zauważalne głównie w kontekście prędkości schnięcia podłogi. W każdym trybie jednak widać równomierne wilgotne pasy, co daje nam pewność, że cała podłoga została wyczyszczona.

Ta nakładka do mopowania sprawdzi się do odświeżenia podłogi, usunięcia drobnych, głównie świeżych plam czy zwiększenia skuteczności odkurzania. Poza wciąganiem nieczystości, na mokrej ściereczce zostanie jeszcze trochę zanieczyszczeń. Podczas mopowania iRobot Roomba Combo jednocześnie odkurza, wykonuje też dokładnie takie same ruchy, jak przy odkurzaniu.

Być może mopowanie mogłoby być bardziej skuteczne, gdyby zostały zastosowane dodatkowe tryby, zwiększające intensywność przejazdów podczas pracy na mokro. Chociażby wykonywanie ruchów w kształcie litery „Y” mogłoby zwiększyć intensywność szorowania. Aktualnie nie jest źle, ale raczej do codziennych zabrudzeń, a nie do generalnych, przyschniętych.

Dodam jeszcze, że po jednym ładowaniu, w trybie zwiększonej mocy, iRobot Roomba Combo może odkurzać nawet 90 minut. Wydłuża się to do około 2 godzin przy niższej intensywności pracy. Uważam, że to bardzo dobre wyniki, które pozwolą odkurzyć nawet większe mieszkania czy domy.

Podsumowanie

iRobot Roomba Combo można kupić nawet za niecałe 1100 złotych. I uważam, że to naprawdę bardzo atrakcyjna cena! Robot pozytywnie mnie zaskoczył skutecznością sprzątania, jakością wykonania i liczbą akcesoriów obecnych w zestawie sprzedażowym. Do tego jest to sprzęt, który odkurza i myje podłogi. Mamy także integrację z Google Home czy Amazon Alexa, a także możliwości automatyzacji samodzielnie rozpoczynającej pracę urządzenia.

Do ideału brakuje naprawdę niewiele… Mi wystarczyłoby zamontowanie skanera laserowego, który pozwalałby na lepszą nawigację po mieszkaniu. Uniknęłoby się wtedy problemów z omijaniem niektórych zakątków czy z powrotem do stacji ładującej. Dodatkowo zyskalibyśmy możliwość uruchamiania sprzątania tylko w konkretnych pomieszczeniach. Myślę, że byłoby to osiągalne – szczególnie, że chociażby w podobnych cenowo Viomi SE czy Trouver Finder taki dodatek jest obecny.

Tak więc uważam, że iRobot Roomba Combo oferuje w swojej cenie naprawdę wiele. Jednak jakiś mały niedosyt i ochota na więcej ciągle pozostają. A co Wy myślicie o tym sprzęcie? Dałby radę w Waszych mieszkaniach? Czekam na opinie w komentarzach.

iRobot Roomba Combo / fot. Kacper Żarski (oiot.pl)
Recenzja iRobot Roomba Combo – taniej hybrydy odkurzacza automatycznego i robota mopującego
Wnioski
iRobot Roomba Combo to ciekawy robot sprzątający, który jest dostępny w stosunkowo niezłej cenie. Skutecznie odkurza wszelkie nieczystości, a zestaw sprzedażowy jest bogaty. Jedynie trochę szkoda, że nie zdecydowano się tu na umieszczenie skanera laserowego, który lepiej mapowałby pomieszczenia.
Zalety
Skuteczność sprzątania
Bogaty zestaw sprzedażowy
Ładna, dobrze wykonana obudowa
Przemyślana stacja ładująca z miejscem na przewód
Wady
Brak skanera laserowego, przez co pojawiają się problemy z nawigacją
Brak możliwości dodania większej liczby harmonogramów
8
Ocena
Exit mobile version