Jakie auto elektryczne wybrać w 2023 roku? Przeglądamy oferty salonów w Polsce!

Auto Tesla

fot. Unsplash.com

Auto elektryczne nie jest nowością i elektryki różnego rodzaju jeżdżą po naszych drogach już od jakiegoś czasu. Wciąż jednak jest ich stosunkowo mało, a najczęstszym argumentem przeciwko tym pojazdom jest ich wysoka cena, niski zasięg oraz długi czas ładowania. Zacząłem się więc zastanawiać, czy w Polsce któryś z czołowych producentów oferuje pojazd, który byłby w pełni elektryczny, stosunkowo tani oraz (co najważniejsze) miałby daleki zasięg? Żeby się tego dowiedzieć, sprawdziłem oferty salonów najpopularniejszych marek i oto, czego się dowiedziałem.

Warunki do spełnienia

Żeby w ogóle mówić o przeglądaniu ofert, robieniu list i sprawdzaniu modeli, musimy sobie wpierw ustalić kilka kwestii. Po pierwsze, szukamy pojazdów w pełni elektrycznych – nie interesują nas więc samochody z napędem hybrydowym, nawet, jeżeli są to hybrydy typu plug-in. Po drugie, kwestia dystansu, jaki auto może przebyć na jednym ładowaniu. Tutaj miałem lekki dylemat, gdyż okazało się, że różne wersje pojazdów, oferują różny maksymalny teoretyczny zasięg.

Ma to duże znaczenie, gdyż w zimie zasięg elektryków może się zmniejszyć nawet o 30%. Postanowiłem jednak wpisać najwyższe wartości, jakie teoretycznie oferują konkretne modele, niezależnie od wersji. Wyszedłem z założenia, że jeżeli kogoś dany model zainteresuje, to na własną rękę będzie w stanie dowiedzieć się na jego temat więcej. Ostatnią istotną kwestią natomiast jest marka pojazdu.

Ostatecznie, po co robić zestawienie, gdzie będą same auta, których nie da się u nas oficjalnie kupić? Skorzystałem więc z wiedzy portalu Wybór Kierowców i sprawdziłem, które pojazdy były najpopularniejsze w ubiegłym, to jest 2022 roku. To właśnie ta lista 30 producentów posłużyła mi za punkt odniesienia, ażeby sprawdzić, który z nich zaoferuje nam najciekawszą propozycję pojazdu elektrycznego. Dodałem jednak jeszcze jednego producenta, bez którego pisanie o samochodach elektrycznych w moim mniemaniu nie ma sensu.

Nie, samochód Rimac Nevera nie załapuje się do kategorii najtańszych 😉 (Źródło: rimac)

Na czas ładowania z kolei nie zwracałem przesadniej uwagi – fakt, nikomu nie uśmiecha się stanie na stacji przez godzinę, jednak nawet pojazdy z segmentu premium nie mogą się równać szybkością ładowania do zatankowania baku pojazdu spalinowego. Zdaję sobie więc sprawę, że jeśli chcielibyśmy znaleźć tutaj pojazd, który ładuje się w 10 minut, to trzeba by było zrezygnować z kategorii (względnie) taniego samochodu. Poza tym takie nie istnieją, jak się niebawem przekonacie.

Dlatego też do tabel porównawczych wpisane zostaną czasy ładowania przy wykorzystaniu szybkich ładowarek na stacjach publicznych oraz maksymalną obsługiwaną przez pojazd mocą. W ten sposób każdy będzie w stanie określić, ile mniej więcej trwa naładowanie samochodu oraz czy jest skłonny lub skłonna tyle czekać, biorąc poprawkę na cenę i zasięg wspomnianego pojazdu.

Nie każdy producent jednak chwali się na karcie modeli maksymalną obsługiwaną mocą ładowania, toteż tam, gdzie nie znajdę tej informacji na stronie, posłużę się danymi znalezionymi w ev-database.

Szukamy więc możliwie najtańszego elektryka, który może pochwalić się zasięgiem teoretycznym przynajmniej 500 km na jednym ładowaniu oraz będzie go można kupić bezpośrednio od producenta na terenie Polski. Lista marek natomiast jest posortowana alfabetycznie.

Mam nadzieję, że ułatwi Wam to poszukiwania ofert konkretnych producentów, jeżeli będziecie konkretnymi szczególnie zainteresowani!

Alfa Romeo

Na ten moment żaden salon tego popularnego samochodu nie oferuje w pełni elektrycznych pojazdów. Znajdziemy tam hybrydy plug-in, jednak jak wspomniałem już na początku tego zestawienia, kompletnie nas one nie interesują. Szkoda, bo przypomnijmy, że w ubiegłym roku producent miał wprowadzić do swojej oferty kompaktowego SUV-a. Jak się okazuje, nic z tego nie wyszło…

Przechodzimy więc do kolejnego salonu.

Audi

Tutaj robi się znacznie ciekawiej, gdyż niemiecka firma oferuje w Polsce aż osiem pojazdów z napędem elektrycznym. Mowa konkretnie o modelach Audi Q4 e-tron, Audi SQ8 e-tron, Audi Q8 e-tron (również w wersjach Sportback), Audi RS e-tron GT oraz Audi e-tron GT Quattro.

Ceny najtańszego modelu spośród wymienionych, jakim jest Q4 e-tron, zaczynają się od 244600 złotych, natomiast zasięg deklarowany przez producenta wynosi dla niego 529 km. Czas ładowania w tym przypadku oznacza czas, który upłynie, zanim naładowany zostanie akumulator od 5% do 80% pojemności.

Jak wspomniane parametry mają się do reszty propozycji od marki symbolizowanej przez 4 pierścienie? Pozwólcie, że Wam to przedstawię w formie tabeli;

Model AudiCena (w złotych)Czas ładowania (w minutach)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Zasięg (w km)
Q4 e-tronod 24460029 (od 5% do 80%)175 kWdo 529
Q4 Sportback e-tronod 25590029 (od 5% do 80%)175 kWdo 541
Q8 e-tronod 34500031 (od 10% do 80%)180 kWdo 578
Q8 Sportback e-tronod 35630031 (od 10% do 80%)170 kWdo 595
SQ8 e-tronod 43450031 (od 10% do 80%)170 kWdo 458
SQ8 Sportback e-tronod 44580031 (od 10% do 80%)170 kWdo 470
e-tron GT Quattrood 46800022,5 (do 80%)270 kWdo 502
RS e-tron GTod 63120022,5 (do 80%)270 kWdo 496

Tak prezentuje się pełna oferta pojazdów elektrycznych Audi. Muszę przyznać, że czasy ładowania wyglądają naprawdę ciekawie. Zakładam, że wynika to z faktu, iż cyferki, przekraczające magiczną granicę 30 minut, nie są w Audi mile widziane…

Auto elektryczne od Audi? Najtańsze za 244600, ale wybór stosunkowo duży… (fot. oiot.pl; źródło: Audi Polska)

BMW

Bryka Młodego Wieśniaka, Będziesz Miał Wydatki, Bardzo Mały Wa… zasadniczo fanowskich rozszerzeń Bayersishe Motoren Werke jest naprawdę dużo. Podejrzewam, że część z Was jest w ogóle zdziwiona, że te 3 literki mają jakieś faktyczne rozszerzenie. Przynajmniej zdziwiona do tego stopnia, co ja, kiedy zacząłem buszować po wirtualnym salonie pojazdów, które ponoć nie mają kierunkowskazów. Okazało się bowiem, że ta bawarska firma oferuje w Polsce dziesięć samochodów z napędem elektrycznym, oznaczonych jako BMW i.

Choć wybór jest o dwa modele większy niż u wcześniejszego producenta, tak ceny są jeszcze mniej łaskawe. Przejdźmy więc może do tabelki, która to odpowiednio zilustruje…

Model BMWCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
iX1od 257000do 440130 kW29 (od 10% do 80%)
i4od 259000do 584205 kW31 lub 32 (od 10% do 80%)
iX3od 297000do 461150 kW31 (od 10% do 80%)
i5od 345000do 582205 kW30 (od 10% do 80%)
i4 M50od 362500do 512205 kW31 (od 10% do 80%)
iXod 378300do 632200 kW31 lub 35 (od 10% do 80%)
i5 M60 xDriveod 500000do 582205 kW30 (od 10% do 80%)
iX M60od 609000do 563195 kW35 (od 10% do 80%)
i7od 650000do 625195 kW34 (od 10% do 80%)
i7 M70 xDriveod 820000do 558200 kW34 (od 10% do 80%)

Odnośnie wartości czasu ładowania, które się w tabelce pojawiły – pamiętajcie, że są to dane orientacyjne! Nie wiemy bowiem w jakich warunkach przebiegało ładowanie, biorąc poprawkę na fakt, że mamy do czynienia z producentem, który chce sprzedać swój produkt, były one najpewniej idealne. Oznacza to, że przeciętny użytkownik najpewniej się do tego czasu nie zbliży. Stąd zresztą informacja o maksymalnej mocy ładowania, jaką wspiera konkretny samochód.

Bayerishe Motor Werke oferują nam aż 10 modeli pojazdów elektrycznych. Najtańszy kosztuje 257000 złotych. (fot. oiot.pl; źródło: BMW Polska)

Mateusz miał przyjemność testować BMW iX3 i według niego ładowanie trwa około 34 minut, od 0% do 80% naładowania akumulatora. Dlaczego więc nie skorzystałem z jego wiedzy i nie wpisałem tych danych do tabeli powyżej? Cóż, skoro na oficjalnej stronie BMW nie ma tej informacji, to i ja nie wpisuję jej do tabeli – trzeba być konsekwentnym!

Zresztą, szukanie informacji o zasięgu konkretnych modeli w wirtualnym salonie BMW to naprawdę ciekawa sprawa. Na stronie interesującego nas pojazdu pokazywane są nam bowiem liczby, które nijak się mają do tego, co możemy znaleźć w konfiguratorze.

Dla przykładu podam BMW i4 – na stronie modelu mamy informację, że pojazd ten może przejechać do 468 km, w konfiguratorze jest to 478 km dla wersji eDrive35. Wersja eDrive40 z kolei raczy nas informacją, że jej maksymalny zasięg to 590 km, jednak w konfiguratorze są to jedynie 584 km (co akurat jestem w stanie zrozumieć).

Citroen

Francuskie samochody albo się kocha, albo nienawidzi. Ewentualnie wystrzeliwuje się je z katapulty, jeśli jest się Clarksonem, Hammondem lub May’em. Zaciekawiłem Was? To zostawiam poniżej film, na którym pokazany jest lot Citroena z powrotem do Francji. Obejrzyjcie go sobie, a jak skończycie, to widzimy się w następnym akapicie 😉

Prawda, że ładnie poleciał? No dobrze, skoro Citroen z napędem spalinowym został nadany do Francji powietrzną drogą ekspresową, przejdźmy do wirtualnego salonu tego cuda w Polsce. Jakich elektrycznych wehikułów możemy się spodziewać? Zacznijmy może od tego, że o wiele tańszych niż w przypadku dotychczas wymienionych opcji…

Do wyboru mamy modele Ë-C4, Ë-C4X, Ë-Berlingo oraz Ë-Spacetourer – dwa ostatnie są co prawda bardziej dostawczakami, niźli samochodami dla osoby prywatnej, niemniej może ktoś akurat chce tego typu pojazd? Nie wykluczamy ich, skoro spełniają założenia o byciu w pełni elektrycznymi samochodami! No dobrze, ale jak się prezentują te modele, jeśli by porównać ich ceny, osiągi oraz czas ładowania…?

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Ë-C4od 175900do 357100 kW30 (do 80%)
Ë-Berlingood 177200do 280100 kW30 (do 80%)
Ë-C4Xod 185200do 360100 kW30 (do 80%)
Ë-Spacetourerod 277200od 230 do 330100 kW30 lub 45 (do 80%)

Jakkolwiek nie kocham pojazdów Francuzów, muszę przyznać, że ich wirtualny salon jest niesamowicie intuicyjny i świetnie zbudowany. Wszystkie interesujące mnie informacje są podawane na złotej tacy, podczas gdy w przypadku pojazdów producenta powyżej miałem chwilami wrażenie, że muszę się wręcz o nie dopraszać. Nie była to jednak najgorsza strona, z jaką przyszło mi się zetknąć, podczas opracowywania tego zestawienia, co to, to nie…

No dobrze, koniec z dygresjami, przechodzimy do następnego salonu.

Choć strona pokazuje aż 5 pojazdów, tak dostępne są jedynie 4. Citroen Oli [ALL-E] wciąż pozostaje modelem, który pojawić ma się w przyszłości. (fot. oiot.pl; źródło: Citroen Polska)

Cupra

Tutaj w zasadzie nasz wybór jest nieco (bardzo) ograniczony w porównaniu do wcześniejszych marek, gdyż submarka Seata oferuje nam jedynie jeden w pełni elektryczny pojazd. Mowa o modelu Cupra Born, jednak od przyszłego (to jest 2024) roku, do oferty trafi również Cupra Tavascan.

Cupra Raval (znana wcześniej jako UrbanRebel) z kolei wciąż pozostaje samochodem koncepcyjnym, a jego premiera nastąpić ma w 2025 roku. Dlatego też, biorąc poprawkę na fakt, że w dniu pisania tego artykułu wspomniane samochody nie są dostępne, nie bierzemy ich pod uwagę.

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Bornod 204800do 552175 kW35 (od 0% do 80%)
Tak prezentuje się jedyny (na ten moment) dostępny samochód elektryczny Cupra (źródło: Cupra Polska)

Dacia

Królowa tanich samochodów na francuskich częściach – czy oferty na pojazdy elektryczne tej marki będą równie intrygujące, co na modele pokroju Dustera? Biorąc poprawkę na fakt, że w portfolio tego producenta znajdziemy prawdopodobnie najtańszy samochód elektryczny w Europie, jestem dobrej myśli. Nie uprzedzajmy jednak faktów i osobiście sprawdźmy wirtualny salon tej marki.

Znajdziemy w nim dwa pojazdy z napędem elektrycznym, czyli Dacia Spring oraz Dacia Spring Cargo. Co bardziej uszczypliwi mogliby stwierdzić, że w zasadzie jest to jeden model w dwóch wersjach, ale, hej, Audi i BMW robiło podobne rzeczy i liczyliśmy je jako osobne modele. Nie zmienimy więc tego tylko przez wzgląd na fakt, że Dacia nie należy do segmentu samochodów premium.

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Spring Cargood 101490do 30530 kW50 (do 80%)
Springod 106900do 30530 kW50 (do 80%)

Poza ceną (oraz przestrzenią) nie ma między nimi większej różnicy. Oba mają zasięg maksymalny 305 km oraz każde z nich naładuje akumulator do 80% w ciągu niecałej godziny. Optymizmem nie napawa jednak maksymalna obsługiwana moc ładowania, która wynosi ledwie 30 kW.

Fakt, są to na ten moment najtańsze opcje, ale i jednocześnie wymagające największej cierpliwości przy najszybszych i najmocniejszych stacjach ładowania. Decydując się na Dacię, możemy oszczędzić więc albo czas, albo pieniądze…

Dacia Spring oraz Dacia Spring Cargo – na ten moment jedyne pojazdy elektryczne w ofercie marki (fot. oiot.pl; źródło: Dacia Polska)

Fiat

Chyba nie ma w Polsce osoby, która by nie słyszała o słynnym włoskim producencie samochodów. Nie, nie chodzi mi o Lamborghini, a rzecz jasna o Fiata! Sytuacja jednak wygląda nad wyraz podobnie, co w przypadku Cupry – dostępny w pełni elektryczny pojazd jest tylko jeden, a mowa o Nowym Fiacie 500.

Tak, naprawdę tak jest nazwany na stronie producenta i w konfiguratorze. Co jednak może zaoferować ten samochód na tle konkurencji? Pamiętajmy, że mówimy o samochodzie, którego poprzednik pokonał Teslę

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Nowy Fiat 500od 139900do 46085 kW35 (do 80%)

Maksymalny dystans, jaki można pokonać tym pojazdem na jednym ładowaniu, budzi we mnie pewne wątpliwości. Takie dane możemy jednak znaleźć na stronie, więc nie będę przesadnie z tym dyskutował. Ostrożnie bym również podchodził do informacji o zasięgu do 320 km i mimo wszystko optował przy pierwszej napotkanej liczbie, jaką jest 190 km. Niemniej, skoro producent deklaruje nawet 460 km, jeśli poruszać się będziemy w trybie miejskim i w idealnych warunkach, to niechaj włochom będzie…

Jedyny elektryczny Fiat w ofercie to… Nowy Fiat 500! (fot. oiot.pl; źródło: Fiat Polska)

Ford

Choć wedle złośliwych nie jest on wiele wort, amerykańska marka znalazła się wśród trzydziestu najpopularniejszych pojazdów w 2022 roku. Wychodzi więc na to, że faktycznie każda morda chce swojego Forda. Jakie jednak pojazdy elektryczne możemy nabyć od tego producenta i czy w ogóle oferuje jakiekolwiek modele w naszym kraju? Okazuje się, że tak! Marka sprzedaje w Polsce dwa samochody w pełni elektryczne i przyjmuje rezerwacje na trzeci.

Tak, Ford Explorer jest tym pojazdem, na którego przyjmowane są rezerwacje. To oznacza, że nie zostanie uwzględniony w tym zestawieniu, ponieważ na dzień pisania artykułu, nie da się go kupić w Polsce. Zostają nam więc dwie opcje – Mustang Mach-E oraz Ford E-Transit. Porównywanie ich niewiele ma sensu, jednak zobaczmy, jak bardzo Mustang góruje nad dostawczakiem…

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Mach-Eod 269550do 600150 kW38 lub 45 (od 10% do 80%)
E-Transitod 340900,65do 309115 kW34 (od 15% do 80%)

Jeśli chcielibyśmy kupować wehikuł ze znaczkiem konia, możemy nim w teorii daleko zajechać. Mało tego, wujek Sam liczy sobie za swój pojazd mniej, niż ci chciwi Niemcy! Niemniej, Amerykanom już podziękujemy, przechodzimy dalej.

SUV, który dopiero będzie miał swoją premierę, SUV dla bogatych i dostawczak. Hatchbaków, limuzyn i pojazdów o innym nadwoziu (na ten moment) brak… (fot. oiot.pl; źródło: Ford Polska)

Honda

Na ten moment na oficjalnej stronie Hondy możemy znaleźć tylko jeden samochód elektryczny, jednak jego premiera ma dopiero nadejść. Mowa rzecz jasna o uroczo nazwanym modelu e:Ny1, którego mimo wszystko nie mogę zakwalifikować do tego zestawienia. Dlatego też idziemy dalej.

Hyundai

Ten producent obecnie oferuje nam aż trzy w pełnie elektryczne samochody. Są to, kolejno, Hyundai IONIQ 5, Hyundai IONIQ 6 oraz Hyundai KONA Electric. Ceny najtańszego zaczynają się od 139900 złotych, natomiast za najdroższy zapłacimy przynajmniej 254900 złotych. Biorąc poprawkę na cennik Audi czy BMW, zdaje się to całkiem niezgorszą opcją.

Czym jednak różnią się między sobą KONA i IONIQ-i? Rzecz jasna, poza ceną startową, bo ta widoczna jest już na pierwszy rzut oka. Tradycyjnie zapraszam do przygotowanej przeze mnie tabelki…

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
KONA Electricod 168900do 484100 kW47 (od 10% do 80%)
IONIQ 5od 219900do 507350 kW18 (do 80%)
IONIQ 6od 284900do 614350 kW18 (do 80%)

IONIQi, choć zauważalnie droższe, obsługują także wyższą maksymalną moc ładowania oraz są w stanie przejechać teoretycznie więcej kilometrów na jednym ładowaniu. KONA Electric kusi jednak ceną poniżej 200000 złotych. Ach, te dylematy…

Choć hybryd w Hyundaiu dostatek, tak stricte elektrycznych pojazdów mamy 3 (fot. oiot.pl; źródło: Hyundai Polska)

Jeep

Tutaj nie mamy specjalnego wyboru, gdyż w pełni elektryczny jest jedynie Jeep Avenger, którego ceny zaczynają się od 185200 złotych. Tak, to ten samochód, który powstaje w polskiej fabryce w Tychach. Mateusz miał możliwość wzięcia go na jazdę próbną i podsumował go całkiem pozytywnie.

Czym jednak wyróżnia się ten pojazd i czy jest w stanie stanąć w szranki z samochodami, które już się tutaj pojawiły oraz tymi, które dopiero się pojawią? Sprawdźmy to!

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Avengerod 185200do 599100 kW24 (od 20% do 80%)

Wydaje mi się, że nie ma co się nad tym samochodem rozwodzić. Jeśli chcecie dowiedzieć się na jego temat więcej, to odsyłam do tekstu Mateusza, natomiast ja pozwolę sobie przejść dalej. Zostało nam bowiem jeszcze dwudziestu producentów samochodów.

Jeep zaoferuje nam tylko 1 w pełni elektryczny pojazd, jednak ma w ofercie również tylko 1 samochód w pełni spalinowy. Czyżby zmiana na lepsze…? (fot. oiot.pl; źródło: Jeep Polska)

KIA

Polska strona marki KIA, po wejściu w interesującą nas kategorię pojazdów w pełni elektrycznych, oferuje nam aż cztery różne modele. Mamy więc możliwość zerknięcia na najtańszą KIA e-Soul, droższą Niro EV, testowany przez nas model EV6 oraz wersję GT wcześniej wymienionego. Różnice w wyglądzie są widoczne, różnice w cenie również…

Jednak czy różnice w parametrach także będą zauważalne? Sprawdzimy to w formie, w jakiej zestawialiśmy pojazdy konkretnych producentów do tej pory.

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
e-Soulod 170990do 452100 kW54 (od 20% do 80%)
Niro EVod 198900do 460100 kW43 (od 10% do 80%)
EV6od 209900do 528350 kW18 (od 10% do 80%)
EV6 GTod 399900do 424350 kW18 (od 10% do 80%)

Różnice zauważalne są gołym okiem i to nie tylko w wyglądzie! Choć czas ładowania mógłby być krótszy w przypadku e-Soul oraz Niro EV, tak maksymalny zasięg wydaje się całkiem imponujący. Pamiętajmy jednak, że jest to zasięg teoretyczny, który samochód ma w idealnych warunkach (i tyczy się to każdego pojazdu w tym zestawieniu!). Innymi słowy; prawdopodobnie nigdy nie zbliżycie się nawet do okolic tego wyniku.

KIA oferuje na ten moment klientom aż 4 modele. Czy najtańszy oraz najdroższy model bardzo się różni…? (fot. oiot.pl; źródło: KIA Polska)

Land Rover

Na ten moment Land Rover nie ma w swoim portfolio w pełni elektrycznych samochodów. Mają się one co prawda pojawić już w przyszłym roku, jednak na ten moment próżno ich szukać. Brytyjczykom więc dziękujemy i przechodzimy do kolejnej marki w tym zestawieniu!

Lexus

Lexus oferuje potencjalnym klientom dwa modele pojazdów całkowicie zelektryfikowanych. Mowa o nowym Lexus UX 300e oraz Lexus RZ 450e. Nie oszukujmy się jednak, są to pojazdy z wyższego segmentu rynku i również więcej trzeba będzie za nie zapłacić. Ile konkretnie i za który model?

Żeby poznać te informacje, nie wystarczy rzucić okiem na napis znajdujący się tuż pod modelem. Trzeba się nieco bardziej postarać. Zresztą, dotyczy to wszystkich danych, jakie chcielibyśmy poznać. Rzecz jasna Wy nie musicie tego robić, gdyż wszelkie interesujące nas informacje zebrałem poniżej.

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
UX 300eod 262900do 450125 A80 (od 20% do 100%)
RZ 450eod 329900do 440150 kW30 (od 0% do 80%)

Nieco większy zasięg, znacznie niższa cena i niemal 2,5-krotnie dłuższe ładowanie, czy wyższa cena, niższy zasięg i 30-minutowy postój przy szybkiej ładowarce? Bez przekąsu stwierdzę, że wybór ten nie jest łatwy. Prawdopodobnie więc nie zdecydowałbym się na elektrycznego Lexusa, nawet pomimo mojej sympatii do koncernu Toyota…

Lexus RZ 450e oraz Lexus UX 300e – 2 w pełni elektryczne samochody tego producenta (fot. oiot.pl; źródło: Lexus Polska)

Mazda

Czas na wejście do wirtualnego salonu Mazdy i sprawdzenie, jakie samochody elektryczne może nam zaoferować ten producent. Wchodzimy więc w gamę modeli, zaznaczamy interesujący nas silnik i naszym oczom ukazuje się jedna, jedyna opcja. Mowa o pojeździe Mazda MX-30, która jest pierwszym (i wciąż jedynym), w pełni zelektryfikowanym autem tej marki.

Czy jednak jeden model w pełni wystarczy? Wziąłem pod lupę interesujące nas parametry i oto, jak MX-30 prezentuje się pod kątem ceny, maksymalnego dystansu oraz czasu ładowania.

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
MX-30od 161100do 26550 kW25 (od 20% do 80%)

Osobiście uważam, że z tą propozycją Mazda nie ma zbyt wielkich szans w wyścigu o klienta poszukującego samochodu z napędem elektrycznym. Nie w przypadku tak bogatej konkurencji, jaką mamy na ten moment w Polsce. Szczególnie, że realny dystans, jaki MX-30 może pokonać, to około 200 km.

Cóż, miejmy nadzieję, że producent do 2035 roku zaskoczy nas lepszymi modelami z silnikami elektrycznymi…

Mazda oferuje klientom tylko jeden całkowicie elektryczny model pojazdu. Chodzi o SUV MX-30 (fot. oiot.pl; źródło: Mazda Motor Polska)

Mercedes-Benz

Merole, jak to się zwykło u nas mówić na te niemieckie wehikuły, również mają swój arsenał aut elektrycznych. Ile ich jest, jakie to pojazdy i czy mają szansę zabłysnąć w porównaniu do konkurencji? Spieszę z odpowiedziami: na ten moment jest ich osiem (niebawem dołączy jeszcze jeden), są to limuzyny, SUV-y oraz Vany, a co do błyszczenia… Ujmę to tak – przy takich kwotach to lepiej, żeby się wyróżniały osiągami!

Przejdźmy jednak do konkretów; wśród limuzyn mamy modele EQE Limuzyna oraz EQS Limuzyna. SUV-y reprezentują pojazdy EQA, EQB, EQC, EQE SUV oraz EQS SUV. Vanami są, kolejno, EQV oraz dostępny w bliżej nieokreślonej przyszłości EQT. Interesują nas więc wszystkie wcześniej wymienione, poza EQT, którego na chwilę obecną w sprzedaży nie znajdziemy.

Jak prezentują się ich maksymalne osiągi oraz ile czasu będziemy musieli spędzić na stacji ładowania, jeżeli się na Merca zdecydujemy?

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
EQAod 223500do 492100 kW32 (od 10% do 80%)
EQBod 238400do 468100 kW32 (od 10% do 80%)
EQCod 315900do 432110 kW40 (od 10% do 80%)
EQE Limuzynaod 336000do 680170 kW32 (od 10% do 80%)
EQVod 364572do 356100 kW45 (od 10% do 80%)
EQE SUVod 412663do 590170 kW30 (od 10% do 80%)
EQS Limuzynaod 543500do 737200 kW31 (od 10% do 80%)
EQS SUVod 591500do 633200 kW31 (od 10% do 80%)

Zasięg modelu EQS Limuzyna jest absurdalnie wręcz wielki! Jakby, rozumiem, że to jest zasięg maksymalny, przy założeniu idealnych warunków (zresztą, jak wszystkie tu podane), jednak sam fakt, że model ten może przejechać ponad 700 km na jednym ładowaniu, jest niebywały!

Chociaż z drugiej strony, czy od samochodu za ponad pół miliona złotych nie powinniśmy tego oczekiwać, jako swego rodzaju standardu…?

Nazwy wcale nie są dziwne – EQE, EQS, EQA, EQB… Czego nie rozumiesz? (fot. oiot.pl; źródło: Mercedes-Benz Polska)

Mini

Choć byłem święcie przekonany, że Mini wciąż nie oferuje swoich pojazdów elektrycznych, okazuje się, że ma pierwszy (i na ten moment jedyny) w swoim portfolio! Mini Electric (albo raczej Mini Cooper SE), to w pełni elektryczny debiut marki w tym segmencie pojazdów. Czy jest to jednak debiut udany…?

Co do tego można się spierać, jednak spierać nie można się z liczbami. Jak się więc prezentuje ten samochodzik z intrygującymi felgami na tle pojazdów dotychczas przez nas sprawdzonych? Cóż, okazuje się, że nie jest tak pięknie, jak by sobie tego Brytyjczycy życzyli…

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Cooper SEod 164900,01do 31250 kW35 (do 80%)

Choć na stronie po zobaczeniu modelu wita nas informacja o cenie rozpoczynającej się od 164900 złotych, tak po wejściu w konfigurator pojawia się dodatkowy grosz. Niby nic, ale odnotowuję ten fakt dla spokoju własnego sumienia. Jak wypada Mini Cooper SE, sami widzicie powyżej, ja natomiast go zostawiam i przechodzę do kolejnego salonu…

Mini Cooper SE nazwany na stronie Mini Electric to pierwsze elektryczne Mini, którego ceny rozpoczynają się od 164900 złotych (fot. oiot.pl; źródło: Mini Polska)

Mitsubishi

Byłem w lekkim szoku, kiedy odkryłem, że po wejściu do wirtualnego salonu Mitsubishi Japan Motors, mogę od razu z niego wyjść. Hybryd Plug-In tam nie brakuje, jednak w pełni elektrycznych pojazdów jeszcze nie uświadczymy. Sprawdźmy zatem propozycje kolejnego producenta.

Nissan

Kolejna marka, która wywodzi się z Kraju Kwitnącej Wiśni. Tutaj jednak mamy stosunkowo szeroki wybór pojazdów elektrycznych, gdyż mowa o czterech modelach. Konkretniej są to Nissan Ariya, Nissan Leaf, Nissan Townstar Van oraz Nissan Townstar Combi.

No dobrze, skoro modele są nam znane, to wracamy do przyjętego schematu. Ja sprawdzam interesujące nas parametry, Wy czytacie przygotowaną tabelkę. Może być? Nie, żebyście mieli wybór… 😉

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Leafod 155900do 38550 kW60 lub 90 (od 20% do 80%)
Townstar Vanod 181917do 33280 kW37 (od 15% do 80%)
Townstar Combiod 199900do 28580 kW37 (od 15% do 80%)
Ariyaod 219900do 536130 kW30 (od 10% lub 20% do 80%)

Ciekawostka dotycząca modelu Townstar Van – pojazd ten, jako jedyny miał podane ceny netto, natomiast cała reszta propozycji w cennikach pokazywała ceny brutto. Przez chwilę więc niemal uwierzyłem w to, że kosztuje on w najtańszej wersji 147900 złotych, jednak duży napis „ceny detaliczne w netto zł” wyprowadził mnie z tego błędu. Pozwoliłem więc sobie doliczyć podatek VAT 23% i wyszła cena taka, którą wpisałem do tabelki.

W porównaniu do 2 poprzednich marek, Nissan naprawdę zdaje się oferować całkiem duży wybór (fot. oiot.pl; źródło: Nissan Polska)

Opel

Wchodząc do wirtualnego salonu Opla, dostałem lekkiego hopla. Zamiast bowiem utworzyć podstronę ze wszystkimi pojazdami elektrycznymi lub chociaż możliwość filtrowania samochodów pod kątem napędu, znalazłem opcję przejrzenia elektrycznych samochodów miejskich (na samym dole). Co ciekawe, po wejściu w to cudo, przetransportowało mnie do podstrony ze wszystkimi samochodami elektrycznymi. Logika? A po co to komu!

Pomińmy jednak złośliwości i sprawdźmy gamę modeli elektrycznych. Na pierwszy rzut oka jest tego całkiem sporo – mamy bowiem takie modele, jak Combo-e Life, Corsa-e, Mokka-e, Zafira-e Life, Combo-e Cargo, Vivaro-e Furgon, Vivaro-e Furgon Załogowy oraz Movano-e Furgon. Zabrakło elektrycznego Opla Astry, jednak najpewniej pojawi się on niebawem.

Do wyboru potencjalni klienci mają więc osiem pojazdów (chociaż technicznie siedem, bo jeden z nich jest oferowany w dwóch wersjach), których porównanie wypada następująco:

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Corsa-eod 160300do 337100 kW30 (do 80%)
Mokka-eod 184300do 499100 kW30 (do 80%)
Combo-e Lifeod 192350do 280100 kW30 (do 100%)
Combo-e Cargood 195570do 278100 kW30 (do 100%)
Vivaro-e Furgonod 230748do 328100 kW32 lub 48 (do 80%)
Vivaro-e Furgon Załogowyod 247968do 328100 kW32 lub 48 (do 80%)
Zafira-e Lifeod 270500do 329100 kW32 lub 48 (do 80%)
Movano-e Furgonod 355777,5do 22450 kW60 (do 80%)

Katalogi cen poszczególnych modelów są u Opla bardzo dziwne – jedne mają podane ceny netto, inne brutto, jedne doliczają promocje, inne nie. Wszystkie za to mają informację, że o aktualny cennik można zapytać autoryzowanego dealera marki. Na całe szczęście tylko ceny są dziwnie ułożone, dane techniczne są w pełni czytelne.

Inna kwestia, że katalogów mamy więcej, niźli pojazdów pokazanych, jako dostępne na stronie – zaprawdę, powiadam Wam, że jak do Opla nic nie mam, tak do ich wirtualnego salonu wracać nie chcę…

Już po pierwszym wrażeniu wiem, że wizyta w tym salonie będzie zabawna… (fot. oiot.pl; źródło: Opel Polska)

Peugeot

Francuzi przygotowali dla nas osiem całkowicie elektrycznych wehikułów, z czego większość kwalifikuje się do kategorii vanów. Żeby było śmiesznie, na jednej podstronie z samochodami elektrycznymi tej francuskiej marki pojawia się pięć opcji, na innej sześć, a na jeszcze kolejnej mamy wspomnianych osiem opcji. W sklepie natomiast widoczne są tylko trzy. Rzecz jasna mowa o stronach wirtualnego salonu Peugeota, nie zaś poszczególnych dealerów. To tyle w kwestii „intuicyjności” stron internetowych koncernów samochodowych…

Peugeot e208, e2008, e308 (nie ma cennika, ale jest w sklepie, ale nie można go kupić, chociaż można go zamówić… coś powtórzyć?), Boxer, E-Rifter, e-Expert – każdy z nich może pochwalić się w pełni elektrycznym napędem. Jak jednak ich osiągi (i ceny!) prezentują się na tle konkurencji?

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
e208od 156600do 362100 kW45 (od 0% do 90%)
e-Rifterod 181600do 280100 kW45 (od 0% do 90%)
e2008od 184600do 345100 kW30 (do 80%)
Nowy E2008od 189350do 576100 kW45 (od 0% do 90%)
e-Partnerod 195570do 278100 kW45 (od 0% do 90%)
e-Expertod 219140,49do 330 100 kW30 (do 80%)
e-Travellerod 277200do 330100 kW45 lub 68 (od 0% do 90%)
e-Boxerod 355777,5do 24850 kW60 (do 80%)

Biorąc poprawkę na fakt, że wszystkie Peugeoty obsługują maksymalną moc ładowania 100 kW, jestem nieco zawiedziony faktem, iż e-Boxer wyłamuje się z tego schematu. Oferuje ledwie połowę z tego, przy okazji kosztując najwięcej. Niemniej, nie jestem zainteresowany zakupem Vana, toteż nie rozpaczam z tego powodu.

Niech Was nie zmylą te 2 pojazdy – poza nimi w ofercie znajdują się jeszcze inne, w pełni elektryczne opcje (fot. oiot.pl; źródło: Peugeot Polska)

Porsche

Tak, pojazdy marki Porsche znalazły się wśród 30 najpopularniejszych samochodów ostatniego roku. Uplasowały się one na 25. miejscu z niemal 3000 zarejestrowanych egzemplarzy. Jednak czy w wirtualnym salonie Porsche odnajdziemy jakieś elektryczne propozycje? Okazuje się, że jak najbardziej…

Jest tylko jedna opcja elektryczna – to znaczy, że tylko jedna pozycja w tabelce, prawda? Technicznie rzecz ujmując tak, jednak w praktyce Porsche rozróżnia trzy rodzaje swoich Taycanów (wersja podstawowa, Sport Turismo oraz Cross Turismo). Dlatego też w poniższej tabelce sobie je porównamy.

Czy bardzo się od siebie różnią?

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Taycanod 423000do 521270 kW22,5 (od 5% do 80%)
Taycan Sport Turismood 427000do 563270 kW22,5 (od 5% do 80%)
Taycan Cross Turismood 473000do 541270 kW22,5 (od 5% do 80%)

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że najbardziej opłacalną wersją jest Taycan Sport Turismo. Jest niewiele droższy od podstawowego modelu oraz oferuje największy teoretyczny zasięg na jednym ładowaniu. Czas ładowania jest natomiast dokładnie taki sam jak w przypadku reszty samochodów elektrycznych Porsche…

Na pierwszy rzut oka multum opcji, jednak niech Was to nie zmyli. Tak naprawdę w pełni elektryczny jest tylko 1 model – Porsche Taycan (fot. oiot.pl; źródło: Porsche Polska)

Renault

Ostatni duży francuski producent samochodów, który szczyci się diamentem w swoim znaczku. Ostatnio Szefowa bawiła się modelem Austral, który wywołał niemały uśmiech na jej twarzy. Niemniej, przez wzgląd na fakt, że nie jest to pełnoprawny elektryk, nie bierzemy go pod uwagę. Co nam w takim razie zostaje? Okazuje się, że całkiem sporo…

Wśród oferowanych w wirtualnym salonie Renault pojazdów elektrycznych znajdziemy modele Megan E-Tech, Zoe E-Tech, Kangoo E-Tech, wersję Van wcześniejszego oraz pełnoprawny samochód dostawczy, jakim jest Master E-Tech. Co jednak oferuje każdy z nich? Sprawdźmy!

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Kangoo Van E-Techod 175521do 33280 kW39 (od 0% do 80%)
Zoe E-Techod 180500do 38650 kW65 (od 0% do 80%)
Megane E-Techod 184900do 45085 kW30 (do 75%)
Kangoo E-Techod 198900do 28580 kW85 (od 0% do 100%)
Master E-Techod 292986do 20422 kW180 (od 0% do 100%)

Tak prezentują się opcje Renault, zestawione w jednej tabelce. Tam, gdzie trzeba było doliczyć podatek VAT, został on doliczony, natomiast tam, gdzie nie padała informacja o tym, że podane ceny są cenami netto, niczego nie zmieniałem. Koniec z samochodami z kraju, który obecnie płonie, przechodzimy do kolejnego producenta…

Elektryki od Renault? Mamy to! (fot. oiot.pl; źródło: Renault Polska)

Seat

Szybkie wejście do wirtualnego salonu, rzucenie okiem na półkę z pojazdami elektrycznymi i… nic. Seat nie ma żadnego elektrycznego samochodu w swoim portfolio, którym chciałby podzielić się z klientami. Cóż, przynajmniej mają jedną elektryczną Cuprę. Wychodzimy więc nieco zawiedzeni i idziemy dalej.

Skoda

Prawdopodobnie każdy Polak, poruszający się po drodze, zobaczy przynajmniej jeden samochód tej czeskiej marki podczas swojej podróży. Choć niemal każdy kojarzy Skodę Enyaq iV, to nie wiem, czy wiecie, iż… innych w pełni elektrycznych pojazdów Skoda na ten moment w Polsce nie ma 😉

Czy wersja Coupe bardzo różni się od podstawowej? Zaraz się przekonacie! Ja to (już) wiem.

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Enyaqod 212250do 544135 kW???
Enyaq Coupeod 249950do 552135 kW???

Zarówno strona poświęcona modelom Enyaq, jak i ich konfigurator milczy na temat czasów ładowania tego pojazdu. Jeśli jednak nic się nie zmieniło od czasu debiutu pierwszego modelu (a na pewno się zmieniło), to Enyaq ma oferować naładowanie największego akumulatora z poziomu 5% do 80% w ciągu 38 minut. Szkoda jednak, że ta informacja nie pojawia się na stronie Skody. Pozwolę sobie także nadmienić, iż jest to jedyna strona do tej pory, która się na ten temat nawet nie zająknęła…

Elektryczna Skoda? Pewnie – Enyaq! (fot. oiot.pl; źródło: Skoda Polska)

SsangYong

Zaskoczeni obecnością południowokoreańskiego producenta na tej liście? Nie martwcie się, ja też byłem. Niemniej, skoro się znalazł, a w Polsce można oficjalnie zakupić pojazdy sygnowane logo SsangYong, to nie mogę nie sprawdzić wirtualnego salonu tej marki. Wchodzę więc, rozglądam się i… znajduję model Koronado E-Motion!

Ile kosztuje to elektryczne cudo? Jak daleki dystans może pokonać na jednym ładowaniu? Jaką maksymalną moc ładowania w ogóle obsługuje? Zaraz się przekonamy!

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Koronado E-Motionod 199990do 474100 kW78 (do 100%)

Jestem zawiedziony faktem, że strona producenta pokroju SsangYong jest o wiele bardziej przejrzysta niż to, co oferuje nam, chociażby, Opel. Wszystkie dane na wyciągnięcie ręki, nie ma absolutnie nic ukrytego. Naprawdę, wielki szacunek! Kłaniam się więc nisko na do widzenia i przechodzę do kolejnego salonu.

Koronado E-Motion – jedyny SUV elektryczny w ofercie SsangYong (fot. oiot.pl; źródło: SsangYong Polska)

Suzuki

Dzień dobry i do widzenia! Suzuki w swojej ofercie ma samochody z napędem spalinowym i hybrydowym. Elektryków jednak tutaj nie uświadczymy…

Tesla – miejsce honorowe

Choć czterokołowe produkty firmy Elona Muska nie miały w Polsce takiego brania, by wylądować wśród 30 najpopularniejszych marek samochodów ubiegłego roku, tak odmawiam robienia jakiegokolwiek zestawienia, bez wspomnienia o Tesli. Ostatecznie bowiem to te pojazdy wciąż przychodzą nam na myśl od razu, gdy ktoś powie „samochód elektryczny”. Jakie oferują u nas modele?

Mowa oczywiście o Tesla Model 3, Model Y, Model S oraz Model X. Te samochody różnią się od siebie nie tylko ceną i wyglądem, ale również parametrami. Jak bardzo i czy którakolwiek z propozycji tutejszej konkurencji będzie w stanie się z nimi równać…?

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
3od 205990do 602250 kW15 (do około 46%)
Yod 224990do 533250 kW15 (do około 45%)
Sod 519990do 634250 kW15 (do około 51%)
Xod 558990do 576250 kW15 (do około 49%)

Tesla kocha wartość 15 minut. Szkoda tylko, że czas ten dla każdego pojazdu odpowiada zgoła odmiennemu stopniu naładowania. Musiałem go specjalnie wyliczać, gdyż na stronie producenta dostawałem jedynie informacje o tym, ile km przejadę, jeżeli będę ładował konkretny model Tesli przez 15 minut…

Polska wersja strony oferuje nam 4 modele. Niestety jednak żadnym z nich nie jest Cybertruck… (fot. oiot.pl; źródło: Tesla Polska)

Toyota

Moja ulubiona marka samochodów i prawdopodobnie jedyna oferująca pojazd elektryczny o tak specyficznej nazwie. Co ciekawe, Toyota bZ4X nie jest jedynym elektrykiem w ofercie producenta. Chociaż najpewniej najbardziej rozpoznawalnym, przez wzgląd na ubiegłoroczną akcję wzywania właścicieli tych samochodów do serwisu…

Jakie jednak pojazdy, poza już wymienionym „bzaksem”, ma w swojej ofercie ten japoński producent? Cóż, mowa o samochodach dostawczych z linii Proace oraz Proace City. Która z wymienionych opcji zaoferuje potencjalnemu nabywcy najwięcej?

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Proace Cityod 169617do 260100 kW30 (do 80%)
Proaceod 197538do 330100 kW30 lub 45 (do 100%)
bZ4Xod 246900do 512150 kw30 (od 10% do 80%)

Patrząc na powyższe, możemy dojść do jednego wniosku – Toyota bardzo lubi się chwalić ładowaniem pojazdu w 30 minut. Szkoda tylko, że nie w każdym przypadku mówimy o ładowaniu do pełna. No nic, propozycje Toyoty mamy już za sobą, zostało nam dosłownie dwóch producentów.

Toyota bZ4X to nie jedyny w pełni elektryczny pojazd w ofercie marki (fot. oiot.pl; źródło: Toyota Polska)

Volkswagen

Jeśli artykuł ten czyta którykolwiek z moich znajomych, mający wątpliwą przyjemność rozmowy ze mną na temat samochodów, to prawdopodobnie pęka ze śmiechu. Niemal zawsze bowiem zaznaczam swój stosunek do pojazdów marki Volkswagen. Niemniej producent ten był dość popularny w 2022 roku, toteż nie może nie trafić do tego zestawienia. Z czym przychodzi?

Rzecz jasna z pojazdami z serii ID. Mamy więc nowe ID.3, stare ID.3 (albo po prostu ID.3), ID.4 oraz ID.5. Zamówić możemy także dostawczego ID. Buzz. Nie znajdziemy tu jednak dość świeżo zapowiedzianego ID.7 – ciekawe dlaczego…? No dobrze, ale nazwy nazwami, a przecież na któryś trzeba się zdecydować! Co więc oferują i w jakiej cenie?

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
Nowe ID.3od 191290do 559170 kW41 (od 10% do 80%)
ID.3od 199390do 546120 kW30 (od 0% do 80%)
ID.4od 219490do 533135 kW33 lub 41 (od 10% do 80%)
ID.5od 235390do 544135 kW33 lub 41 (od 10% do 80%)
ID. Buzzod 282604,8do 574170 kW30 (od 5% do 80%)

Niestety, oficjalne narzędzie do przeliczania czasu ładowania (tak, Volkswagen udostępnia coś takiego i nad wyraz mi się to podoba!), nie chce się załadować dla starego ID.3. Na całe szczęście Mateusz miał okazję testować tę wersję trójeczki i z jego obserwacji wynika, że pojazd ten ładuje się od 0% do 80% w ciągu 30 minut. Jak to dobrze mieć specjalistę do spraw motoryzacji!

VW w swoim portfolio ma na ten moment cztery samochody elektryczne oraz przyjmuje zamówienia na ID. Buzz (fot. oiot.pl; źródło: Volkswagen Polska)

Volvo

Pamiętacie może, jak przy Toyocie stwierdziłem, że zostało nam już tylko dwóch producentów? Jeśli dobrze liczyliście, to wiecie, że Volvo jest ostatnim producentem tego zestawienia. Czym ta szczycąca się bezpieczeństwem użytkowników swoich samochodów marka próbuje przekonać potencjalnych klientów, szukających w pełni zelektryfikowanych pojazdów?

Volvo oferuje nam cztery modele, jakimi są C40 Recharge, EX90, XC40 Recharge oraz EX30. Ostatnio Mateusz testował Volvo XC60, jednak z racji tego, że nie jest to elektryk, nie mogę go do tego zestawienia zaprosić. No dobrze, to czym różnią się między sobą zakwalifikowane pojazdy…?

ModelCena (w złotówkach)Zasięg (w km)Obsługiwana moc ładowania (maksymalna)Czas ładowania (w minutach)
EX30od 169900do 480175 kW26,5 (od 10% do 80%)
XC40 Rechargeod 248900do 500200 kW27 (od 10% do 80%)
C40 Rechargeod 256900do 507200 kW27 (od 10% do 80%)
EX90od 479900do 600250 kW30 (od 10% do 80%)

Salon internetowy Volvo to absolutny creme de la creme salonów internetowych, jakie odwiedziłem. Wszystkie dane na wierzchu, pokazuje mi wszystkie dostępne pojazdy z danej kategorii, wszystko działa, jak należy i całość jest intuicyjna. Ach, zapomniałbym, a przecież to równie istotne – wszystkie ceny podane są z już doliczonym podatkiem VAT. Zdecydowanie tak to powinno wyglądać!

Oferta Volvo na samochody w pełni elektryczne jest całkiem spora – ostatecznie mowa o czterech modelach! (fot. oiot.pl; źródło: Volvo Polska)

Zanim jednak skończymy…

Warto wiedzieć o fakcie, że te ceny potencjalni nabywcy mogą dodatkowo obniżyć. Mowa rzecz jasna o programach rządowych pokroju Mój Elektryk, ale poza tym część z powyższych producentów oferuje dodatkowe rabaty. Albo dla konkretnych grup zawodowych, albo za przesiadkę z pojazdu spalinowego…

Wróćmy jednak do programów rządowych, bo to one są najbardziej rentowne, jeśli chodzi o pieniądze, jakie możemy dostać na nowy samochód. Przede wszystkim wspomniany już Mój Elektryk, który osobom fizycznym pozwoli zaoszczędzić 18750 złotych lub nawet 27000 złotych w przypadku posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Przedsiębiorcom w kieszeni może natomiast zostać nawet 70000 złotych.

Kolejnym programem jest natomiast eVAN. Jak sama nazwa wskazuje, głównymi zainteresowanymi będą w tym przypadku osoby, które szukają dofinansowania pojazdów przeznaczonych głównie do transportu. Dzięki niemu przedsiębiorcom może w kieszeni zostać nawet 70000 złotych, w przypadku zakupu lub leasingu pojazdu oraz do 5000 złotych, jeżeli mają zamiar zainwestować w punkt ładowania.

Patrzcie dzieci, tak wygląda punkt ładowania na stacji Orlen! (fot. oiot.pl)

Podsumowanie

Przeglądając oferty poszczególnych producentów i odwiedzając ich wirtualne salony, nie mogę się powstrzymać od pewnego komentarza. Mianowicie strona stronie nierówna – na jednej wszystkie interesujące nas dane są podane na platynowej tacy, na innej musimy się dość mocno naszukać. Wydaje mi się, że skoro Unia Europejska słynie z genialnych pomysłów, to może niech wezmą się za standaryzację struktur wirtualnych salonów samochodowych…?

No dobrze, ale to moje narzekanie. Wy natomiast, uzbrojeni w tę (dość obszerną) wiedzę, możecie ze spokojem wyczekiwać 2035 roku, kiedy to na terenie Unii Europejskiej oficjalnie przestaną być sprzedawane nowe pojazdy z napędem spalinowym. Rzecz jasna do tego czasu lista ta najpewniej będzie nieaktualna (oby przez wzgląd na lepsze osiągi, a nie wyższe ceny), jednak jeśli myślicie o kupnie pojazdu elektrycznego w tym momencie, to obecne zestawienie powinno Wam pomóc w podjęciu decyzji.

Wiecie bowiem, jaki pojazd oferuje jakie osiągi i możecie zdecydować, czy warto sobie zaprzątać nim głowę. Przejdźmy jednak do bardziej konkretnego podsumowania, czyli wytypowania najtańszego samochodu oraz takiego, który może pokonać największy dystans na jednym ładowaniu. Jestem w ciężkim szoku, że w tej drugiej kategorii nie zwyciężyła Tesla. Zresztą, w pierwszej też nie, ale to chyba nikogo nie dziwi.

Izery w tym zestawieniu z wiadomych powodów zabrakło, jednak ciekawi mnie wielce, czy kiedykolwiek trafi do jakiegokolwiek zestawienia…? (fot. Izera)

Jeśli chodzi o najtańsze nowe auto elektryczne z salonu, to jest to Dacia Spring Cargo, której ceny zaczynają się od 101490 złotych. To dość tanio – nawet w porównaniu do cen nowych samochodów spalinowych. Najdalej pojedziemy natomiast w Mercedesie EQS Limuzyna, ponieważ zasięg tego pojazdu to niebanalne 737 km. Inna kwestia, że zapłacimy zań ponad 0,5 bańki…

No dobrze, znaleźliśmy liderów poszczególnych kategorii, jednak który pojazd jest faktycznie najbardziej opłacalny? Obawiam się, że na to pytanie każdy kierowca musi odpowiedzieć sobie sam. Mam szczerą nadzieję, że ten opracowany przeze mnie artykuł Wam w tym pomoże. Jest to bowiem najprawdopodobniej najdłuższy wpis w historii Tabletowo.pl oraz oiot.pl, opracowany przez jednego redaktora. Albo i w ogóle najdłuższy, jaki Kasia miała okazję sprawdzać.

Jeśli jednak o mnie chodzi, to bardzo poważnie bym się zastanawiał nad propozycją marki Jeep. Ich pojazd kosztuje bowiem poniżej 200000 złotych oraz teoretycznie oferuje maksymalny zasięg niemal 600 km i to w najtańszej wersji! W sumie, to może być obecnie najbardziej opłacalny elektryk na naszym rynku…

Gdybym dorzucił tutaj kwestię poboru energii elektrycznej na 100 km lub porównywał poszczególne wersje wyposażenia, to najpewniej ten przegląd byłby jakieś 5-6 razy dłuższy. Wydaje mi się więc, że wybrane przeze mnie informacje w pełni wystarczą osobom próbującym porównywać samochody elektryczne między sobą.

Ostatecznie, jeżeli coś przykuje naszą uwagę, to poszczególne informacje jesteśmy w stanie znaleźć na własną rękę 😉

Exit mobile version